Prezydent i premier udają się na szczyt UE dotyczący kryzysu

PAP
18-03-2009, 14:29

Prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk udają się w czwartek na dwudniowy szczyt UE, który skoncentruje się na  sprawach gospodarczych: planie wyjścia z kryzysu, pobudzania zatrudnienia oraz reformy nadzoru rynków finansowych. Prezydent i premier polecą do Brukseli oddzielnie, ale wrócą razem.

Według informacji uzyskanych przez PAP w Kancelariach Prezesa Rady Ministrów i Prezydenta, w czwartek rządowy Tupolew poleci najpierw około godz. 8 do Brukseli z premierem na pokładzie, potem wróci do Warszawy po prezydenta. Wylot L. Kaczyńskiego do Brukseli zaplanowany jest na godz. 13.

Donald Tusk przed rozpoczęciem szczytu weźmie udział w spotkaniu liderów Europejskiej Partii Ludowej. Lech Kaczyński nie planuje spotkań bilateralnych przed obradami, udaje się bezpośrednio na samo spotkanie przywódców państw i rządów UE.

W piątek - po zakończeniu dwudniowych obrad - obaj politycy wrócą razem do Warszawy jednym samolotem rządowym.

Uczestnicy szczytu mają rozmawiać przede wszystkim o pobudzaniu gospodarki w kryzysie; skoncentrują się na propozycji pięciomiliardowego planu inwestycji w projekty energetyczne, szerokopasmowy internet i rolnictwo. Ale wciąż nie ma zgody na to kilku krajów, w tym przede wszystkim Niemiec, które jako główny płatnik do unijnej kasy nie chcą wydawać na innych. Plan inwestycyjny oprotestowują też Portugalia i Rumunia.

Wspierane przez Komisję Europejską czeskie przewodnictwo UE jest zdeterminowane, by doprowadzić do porozumienia w tej sprawie na szczycie.

Czwartkowo-piątkowy szczyt w Brukseli ma dać impuls do realizacji unijnego planu działania na rzecz bezpieczeństwa energetycznego i solidarności energetycznej.

Tak jak chciała Polska, przywódcy podkreślą konieczność dywersyfikacji nie tylko dróg, ale i źródeł dostaw surowców energetycznych do UE, co ma służyć uniezależnieniu się od Rosji. Do połowy roku - wynika z projektu wniosków końcowych - KE ma przedstawić "konkretny mechanizm", który ułatwi UE dostęp do gazu z regionu Morza Kaspijskiego - co oznacza dalsze promowanie sztandarowego projektu gazociągu Nabucco.

Przywódcy przyjmą też na szczycie harmonogram prac nad wzmacnianiem bezpieczeństwa energetycznego UE oraz deklarację przed kopenhaską konferencją w sprawie zmian klimatycznych. Po przyjęciu własnego planu walki z ociepleniem klimatu, UE chce zobowiązać się do pomocy biedniejszym krajom trzecim w redukcji CO2. Polska domaga się, by KE oszacowała ich potrzeby i zaproponowała podział kosztów wsparcia na poszczególne kraje unijne.

Dla Polski na szczycie ważne będzie też ostateczne zaaprobowanie Partnerstwa Wschodniego, czyli zainicjowanego przez Warszawę projektu wzmacniania regionalnej współpracy ze wschodnimi sąsiadami UE. Chodzi o to, by uroczysta inauguracja Partnerstwa Wschodniego nastąpiła 7 maja na szczycie UE w Pradze z udziałem zainteresowanych sześciu krajów: Ukrainy, Gruzji, Mołdawii, Białorusi, Armenii i Azerbejdżanu.

W poniedziałek minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ocenił w Brukseli, że "nie będzie już kontrowersji", również w kwestiach finansowych. Komisja Europejska zaproponowała przeznaczyć na Partnerstwo Wschodnie dodatkowe 600 mln euro. Polska chce, aby ta suma została zapisana w konkluzjach szczytu.

Przywódcy krajów UE mają też poprzeć założenia reformy rynków finansowych, opartych na raporcie tzw. grupy de Larosiere'a, których celem jest uczynienie rynków i instytucji finansowych bardziej bezpiecznymi dla inwestorów.

KE liczy, że propozycje ekspertów (w tym Leszka Balcerowicza) będą częścią stanowiska UE na spotkanie najbogatszych i najszybciej rozwijających się gospodarek świata G20 w Londynie 2 kwietnia.

Wśród propozycji na londyński szczyt znajdzie się zwiększenie funduszy MFW do 500 mld dolarów. UE ma wesprzeć instytucję dodatkowymi kredytami w wysokości 75-100 mld USD. Z projektu wniosków końcowych ze szczytu wynika też, że UE będzie domagać się w Londynie większej regulacji i nadzoru nad agencjami ratingowymi, walki z rajami podatkowymi i ogłoszenia ich czarnej listy, a także "wspólnych zasad", które zapobiegną rozdmuchanym zarobkom bankowców.(

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Prezydent i premier udają się na szczyt UE dotyczący kryzysu