Prezydent stracił prestiźowy punkt

Jacek Zalewski
26-01-2009, 00:00

7:4

Taki jest stan meczu na weta prezydenta Lecha Kaczyńskiego z koalicją rządową PO-PSL.

R ząd zdobył w piątek czwartego gola, ale prezydent nadal prowadzi. Tym razem koalicja PO-PSL otrzymała wsparcie klubu Lewica w sprawie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Większość 3/5 wynosiła w tym głosowaniu 248, a jego wynik brzmiał 257:148, przy 8 posłach wstrzymujących się i 47 nieobecnych. Rządowo-lewicowe zwycięstwo nad braćmi Kaczyńskimi miało rozmiary nieznaczne, ale fakt się liczy.

Ponowne uchwalenie sędziowskiej ustawy to kolejny przykład — najbardziej spektakularnym okazały się w grudniu emerytury pomostowe — że weto nie jest ostatecznym wyrokiem! Formalnie to przecież odesłanie przez prezydenta ustawy do Sejmu z prośbą o ponowne uchwalenie kwalifikowaną większością głosów. Mylne przeświadczenie o nieodwracalności prezydenckich wyroków pochodzi z epoki Aleksandra Kwaśniewskiego, który wetował bardzo czujnie — najpierw obliczając siły antagonistycznej koalicji AWS-UW. Z tamtym Sejmem przegrał tylko raz — w sprawie lustracji, kiedy do odbicia weta głosy dołożyło opozycyjne PSL. Dzisiaj sytuacja Lecha Kaczyńskiego jest podobna, z tym że języczkiem u sejmowej wagi stał się SLD (pod nazwą Lewica).

Na prestiżową porażkę ekipa prezydencka zareagowała niemal histerycznie, szef kancelarii Piotr Kownacki wspomniał nawet o "pełnej arogancji" rządu wobec środowiska sędziowskiego. Rząd odbija piłeczkę, że prawdziwą arogancją jest przetrzymywanie przez głowę państwa nominacji sędziowskich. Ocena skali zjawiska zależy od punktu siedzenia — dziesięć takich przypadków od początku kadencji prezydenta to według jego dworzan margines niewart wspominania, a według zauszników rządu to skandal. Teraz problem ma się skończyć — ponownie uchwalona ustawa wyznacza prezydentowi miesięczny termin na powołanie sędziego od wpłynięcia wniosku.

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prezydent stracił prestiźowy punkt