Prezydent: to Polacy decydują, a nie świat

(Paweł Kubisiak)
06-05-2006, 11:41

Prezydent Lech Kaczyński powiedział w sobotę, że to Polacy, a nie świat decydują o kształcie polskiego parlamentu, a winą za skład nowej koalicji rządowej obarczył Platformę Obywatelską.

Prezydent Lech Kaczyński powiedział w sobotę, że to Polacy, a nie świat decydują o kształcie polskiego parlamentu, a winą za skład nowej koalicji rządowej obarczył Platformę Obywatelską.

- Polska jest suwerennym państwem i to wynik wyborów zadecydował o układzie sił w parlamencie, nie świat, a Polki i Polacy - powiedział prezydent w odpowiedzi na pytanie jak na scenie międzynarodowej będzie postrzegana Polska po utworzeniu nowej koalicji rządowej. W sobotnich "Sygnałach Dnia" L. Kaczyński podkreślił przy tym, że obecny rząd jest wynikiem odmowy Platformy Obywatelskiej, która trzykrotnie odrzuciła propozycję PiS w sprawie utworzenia wspólnego gabinetu

- Przyszłość pokaże, czy nowa koalicja rządowa będzie sukcesem - taką opinię wyraził prezydent Lech Kaczyński w rozmowie zw radiowej Jedynce. Dodał, że o sukcesie zrekonstruowanego w piątek rządu zadecyduje sprawne uchwalenie ustaw, które są już w Sejmie: o likwidacji WSI, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym oraz tych, które mają tam niebawem trafić, a związane są z gospodarką, np. o finansach publicznych, czy o wolności gospodarczej.

Lech Kaczyński podkreślił, że polska polityka zagraniczna będzie bardziej zdecydowanie eksponować autonomiczne interesy naszego kraju. Dodał, że nowy szef dyplomacji będzie kontynuował tę linię, a nawet może ją wzmocnić. Kierunek euroatlantycki i europejski pozostaną jednak głównymi wektorami polskiej polityki zagranicznej .

Prezydent powiedział, że NATO i UE są eksporterami demokracji, wolności i pokoju, a Polska opowiada się za jak najszybszym rozszerzeniem obu tych organizacji na wschód. L.Kaczyński wyjaśniał, że "teraz Polska chce bardziej jasno eksponować to, że mamy autonomiczne interesy" w Europie i innych rejonach świata. Zastrzegł jednak, że nasz kraj nie prowadzi polityki globalnej. "Nie musimy udawać mocarstwa, bo nim nie jesteśmy" - powiedział. Podkreślił jednak, że Polska jest dużym europejskim krajem, który ma swój potencjał.

- Natomiast co do celów strategicznych, to one zostały sformułowane przez część polityków już na początku lat 90. Pod tym względem nie ma żadnych zmian: kierunek atlantycki, kierunek unijny, to są dwa główne kierunki naszej polityki - zapewnił.

Prezydent przewiduje, że kraje demokratyczne "przy odpowiedniej determinacji" będą miały wpływ na zmianę sytuacji w krajach sąsiadujących z UE na wschodzie, choć nie stanie się to "z godziny na godzinę".

- Ja mówiłem bardzo wyraźnie o naszej determinacji w tej sprawie - będziemy wspierać opozycję białoruską - zapowiedział. Myślę, że opozycja białoruska rośnie w siłę i oczywiście zadecyduje naród białoruski, ale zmiany tam nie są już w tej chwili zbyt odległe - ocenił L. Kaczyński.

DI (IAR, PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Prezydent: to Polacy decydują, a nie świat