Private placement jako dźwignia finansowa

Krzysztof Górka, Analityk Certus Capital
opublikowano: 12-05-2011, 00:00

Do sektorów charakteryzujących się relatywnie dużym zapotrzebowaniem na finansowanie zewnętrzne należy zaliczyć szeroko rozumianą branżę finansową. Efekty lewarowania działalności instytucji finansowych można łatwo zmierzyć, m.in. za pomocą standardowych wskaźników, jak chociażby IRR. Akcja kredytowa banków i instytucji parabankowych, jak również działalność inwestycyjna stworzonych w tym celu wehikułów przyspiesza, gdy pojawiają się wolne zasoby gotówki. Dlatego bardzo ważne dla powodzenia aktywności podmiotów finansowych jest zdobycie kapitału, którego koszt jest możliwie najniższy, a dostępność możliwie najwyższa.

Wśród 15 sektorów wyróżnionych na NewConnect trzy z nich — branże inwestycji, usług finansowych i nieruchomości — skupiają podmioty, które prowadzą działalność w obszarach opisanych powyżej. Analizując zmiany, jakie zaszły w spółkach z wymienionych branż, które zadebiutowały na NewConnect przed 1 stycznia 2009 r. widzimy, że wśród 21 firm aż 16 zanotowało w 2010 r. przychody wyższe, niż w 2007 r. Łączna suma kapitału, uzyskanego przez te podmioty od sierpnia 2007 do grudnia 2008 r. wyniosła 123 mln zł. Zdobycie kapitału w połączeniu z rozwojem organicznym opisywanej grupy przedsiębiorstw, przyniosło skutek w postaci zwiększenia wartości przychodów z 119 mln zł w 2007 r. do 330 mln zł w 2010 r., co stanowi wzrost o ponad 177 proc.

Biorąc pod uwagę fakt, że w 2008 r. zagregowane przychody wymienionych firm wyniosły 172 mln zł, a rok później 203 mln zł, średnioroczna stopa wzrostu wartości przychodów w latach 2007-2010 wynosi 42 proc. Jaki bezpośredni wpływ na tak wysoką dynamikę wyników miał kapitał z oferty poprzedzającej debiut? Tego nie sposób ocenić. Przyjmując, że nadwyżka przychodów w latach 2008-2010 względem bazowych 119 mln z 2007 r. wyniosła w sumie 349 mln zł, można pokusić się o stwierdzenie, że każdy 1 zł przekazany spółkom w ramach IPO przełożył się w pośredni sposób na 2,93 zł dodatkowych przychodów w ciągu tych trzech lat. Taki przedział czasowy jest z jednej strony wystarczająco długi, by rozdysponować pieniądze z oferty, a z drugiej pozwala wychwycić pierwsze efekty działania dźwigni finansowej, jak m.in. wzrost przychodów.

Wśród wybranych spółek finansowych siedem notowało każdego roku wzrost przychodów. Absolutnym prymusem w tej grupie jest Quercus TFI, którego średnioroczna dynamika przychodów, 501 proc. r/r jest oszałamiająca. Za plecami lidera z rezultatem 229 proc. plasują się Doradcy24, a następnie silna reprezentacja firm zajmujących się zarządzaniem wierzytelnościami — Pragma Inkaso (86 proc.), Fast Finance (76 proc.), Grupa Pactor-Potempa Inkasso (68 proc.) i MW Trade (59 proc.). O sukcesie lewarowania działalności wymienionych spółek z branży wierzytelności najlepiej świadczy fakt, że 3 z nich przeniosły w międzyczasie swoje notowania na rynek regulowany. Stawkę stabilnie rosnących przedstawicieli finansów uzupełniło krakowskie Auxilium z rezultatem 36 proc. przychodów r/r.

Krzysztof Górka

Analityk Certus Capital

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Górka, Analityk Certus Capital

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu