Problem z kontynuacją

Adam Stańczak, DM BOŚ
28-05-2014, 18:43

Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie przyniosły kolejny dzień spadków. WIG20 oddał 0,6 procent i była to druga z rzędu przecena i czwarty dzień zadyszki strony popytowej.

Jednocześnie była to kolejna sesja o niskim obrocie i małej zmienności, co wskazuje na spokojny przebieg notowań i sprzyja zdystansowanego oglądaniu cofnięcia. Niespełna 400 mln na liczniku WIG20 jest wynikiem niewiele lepszym od sesji poniedziałkowej, która odbywała się pod nieobecność graczy z Wall Street i Londynu. Problemem GPW – a zwłaszcza WIG20 – zdaje się być jednak brak odpowiedzi na impulsy wzrostowe z otoczenia, gdzie niemiecki DAX, francuski CAC i amerykański S&P500 szybują na historycznych maksimach. W prostym odczytaniu GPW jest czytelnie słabsza od ważnych rynków i parkiet staje przed pytaniem, czym był wzrost z ostatniego czwartku, który przyniósł połamanie półrocznego trendu spadkowego na wykresie WIG20.

W klasycznym odczytaniu wzrost obrotu i mocna zwyżka były sygnałami, iż rynek dotarł do punktu przesilenia, który niósł obietnicę nie tylko marszu w rejon 2500 pkt., ale również na listopadowe szczyty zalegające nad 2600 pkt. Ostatnie dni pokazują, iż pojawia się poważny problem z kontynuacją zwyżki i tylko fakt relatywnie niskiego obrotu nie pozwala na tezę, iż podaż przejmuje znów kontrolę nad rynkiem. W tak zarysowanym układzie warto spokojnie podejść do dwóch dni przeceny, które zdominowały notowania wtorkowe i środowe. Z punktu widzenia aktywności rynek jawi się jako uśpiony w oczekiwaniu na nowy impuls. Niestety pojawiają się również krótkookresowe zagrożenia w postaci potencjalnego powrotu pod linię trendu spadkowego. Wówczas kupujący w poprzedni czwartek będą musieli uznać wybicie za fałszywe i pogodzić się z aktualnością trendu bocznego, którego symbolicznymi granicami są bariery 2500 i 2300 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Stańczak, DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Problem z kontynuacją