Problemy w podatkach i nadzorze

Materiał partnera
opublikowano: 12-04-2018, 09:50
aktualizacja: 12-04-2018, 09:56

W Polsce głównym biokomponentem dodawanym do oleju napędowego są estry tworzone z rzepaku.

Większość zbiorów polskiego rzepaku jest dedykowana produkcji biokomponentów. Przy przetwarzaniu tej rośliny na olej uzyskuje się około 40 proc. surowca, zaś 60 proc. stanowią odpady. Dlatego przy zbiorach rzepaku w 2017 r. na poziomie 2,7 mln ton (GUS) produkcja oleju surowego wyniosła 1 mln 84 tys. ton (wg danych Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju — PSPO) i była wyższa niż w 2016 r. o 30 tys. ton.
Sprzedaż estrów metylowych w 2015 r. wyniosła natomiast 735 tys. ton, zaś wartość sprzedanych produktów sięgnęła 2,5 mld zł. Wpływy z VAT od tej kwoty powinny sięgnąć 460 mln zł, ale do kasy państwa trafiło 83 mln zł. Taką informację podał w połowie listopada 2016 r. Łukasz Czucharski, ekspert podatkowy Pracodawców RP. Dlaczego?
Ministerstwo Finansów już wtedy informowało o mechanizmie nielegalnych transakcji olejem rzepakowym. W maju 2016 r. resort opublikował list ostrzegawczy, w którym opisał proceder przedstawiania przez przestępców fałszywych faktur. Oszuści zamiast dokumentów na olej jadalny, opodatkowany stawką 5 proc., wystawiali faktury za olej techniczny, dla którego VAT wynosi 23 proc.
Co zrobić, żeby do takich nadużyć nie dochodziło?
Zdaniem producentów oleju rzepakowego, dobrym rozwiązaniem byłaby jednolita stawka 5 proc. podatku na olej jadalny i jego pochodne. W praktyce uniemożliwiłaby dokonywanie wyłudzeń.
Dla przedsiębiorców wydaje się to dobre rozwiązanie. Na przykład Grzegorz Ślak, prezes Wratislavia-Biodiesel, uważa, że ujednolicenie stawki podatkowej do 5 proc. jest lepszym i skuteczniejszym rozwiązaniem niż wprowadzenie odwróconego VAT na olej rzepakowy.
Jednolita stawka 5 proc. na wszystkie rodzaje oleju rzepakowego w sposób ostateczny i jednoznaczny rozwiązałaby pojawiające się nadużycia na rynku tego produktu. Jest to inne zdanie niż w obecnej ustawie o biopaliwach, która wprowadza 5-procentową stawkę VAT tylko dla producentów biopaliw, pozostawiając stawkę 23 proc.dla pozostałych odbiorców. To tylko wzmacnia patologię i nie rozwiązuje żadnego problemu z nadużyciami.
Podobnie sprawę widzą Pracodawcy RP. Ich zdaniem, zakaz nabywania oleju ze stawką VAT inną niż 5 proc. będzie nieefektywny, bo obejmie wyłącznie producentów biokomponentów. Producenci są ostatnim ogniwem w łańcuchu transakcji. Wcześniej występują inni uczestnicy obrotu, czyli tłocznie oleju oraz pośrednicy w obrocie tym towarem, których proponowany przez Ministerstwo Energii zakaz nie obejmuje. Będą oni mogli bez przeszkód nabywać oleje ze stawką 23 proc. VAT. Następnie, po poddaniu oleju zabiegom powodującym jego oczyszczenie, będą mogli sprzedawać go jako olej jadalny ze stawką 5 proc. VAT i żądać zwrotu różnicy w stawce zapłaconej.

Monitoring przewozu
Częściowym rozwiązaniem podatkowych problemów w branży było objęcie od września 2017 r. monitoringiem transportu olejów roślinnych dodawanych do paliw. Kolejnym sposobem na usprawnienie ściągania VAT i zapobieganie wyłudzeniom ma być wprowadzony przez Ministerstwo Finansów podział płatności (tzw. split payment) na cenę netto i podatek VAT przy zawieraniu transakcji. Resort najpierw „zablokuje” cały VAT na specjalnym koncie, a dopiero później odda go firmom. Dziś kupujący płaci sprzedającemu kwotę brutto, złożoną z ceny netto i należnej kwoty VAT. I dopiero sprzedawca odprowadza należną daninę fiskusowi. Po wprowadzeniu split payment kwota netto trafi na konto sprzedawcy, a podatek bezpośrednio do urzędu skarbowego. Sprzedawca nie może nim dysponować, fiskus ma pełną kontrolę nad wpłaconym podatkiem i otrzymuje go już w momencie transakcji.
Pomysł ma tylko jedną wadę, czyli konieczność stosowania przelewów elektronicznych. W sytuacji, gdy w Polsce dominuje obrót gotówką, kontrola transakcji ograniczy się do tych, które i dziś moż- na sprawdzić, wykorzystując dane przesyłane do urzędów skarbowych. Szara i czarna strefa pozostaną poza kontrolą. Tymczasem, żeby split payment mógł w pełni funkcjonować, z wykorzystaniem systemu elektronicznego, potrzebne są gigantyczne inwestycje. Według analizy sporządzonej przez firmę doradczą PwC, jednorazowy koszt inwestycji związanych z wprowadzeniem modelu split payment w Polsce wyniósłby 450-500 mln EUR, czyli 1,9-2,1 mld zł.
Możliwość podziału płatności za faktury będzie istniała już od lipca 2018 r. Oddzielny rachunek VAT otrzyma każdy polski przedsiębiorca posługujący się kontem firmowym w banku. Decyzję o zastosowaniu (lub nie) podzielonej płatności za każdym razem podejmować będzie nabywca. Może wykonać przelew podzielony na dwie części lub jak dotychczas przesłać należność w całości.
Jednak Wojciech Śliż, dyrektor departamentu VAT w Ministerstwie Finansów, informował niedawno na łamach dziennika DGP, że już od stycznia 2019 r. taka dobrowolność w mechanizmie split payment zostanie zniesiona w przypadku firm działających w niektórych branżach. Dotyczy to „wrażliwych” sektorów, wobec których już teraz jest stosowany mechanizm odwróconego VAT. Czy tak się stanie w przypadku biopaliw?
Warto pamiętać, że dostawcy oleju rzepakowego oraz estrów metylowych chcieli wprowadzenia wobec ich branży zasady odwróconego VAT już od 2016 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Problemy w podatkach i nadzorze