Problemy w przetargach IT można wyeliminować

KOMENTARZ: TOMASZ SZADKOWSKI, prezes Soflab Technology
02-08-2016, 22:00

Informatyzacja administracji i cyfryzacja to wciąż wyzwanie dla instytucji odpowiedzialnych za państwowe przetargi. Wiele projektów informatycznych realizowanych wdrożonych w polskiej administracji publicznej w ostatnich latach nie osiągnęło zakładanej funkcjonalności. Przykłady można mnożyć. O tym, że problemy we współpracy na linii wykonawcy — zamawiający mają negatywny wpływ na jakość usług informatycznych realizowanych dla sektora publicznego, mieliśmy okazję przekonać się chociażby podczas wyborów samorządowych w 2014 r. Ostatnio nie domaga także ePUAP. To można zmienić, niekoniecznie nawet ustawowo.

Wystarczy, że realizacja kontraktów informatycznych od początku przebiega pod nadzorem niezwiązanych z wykonawcą specjalistów, testujących jakość rozwiązań. Owszem, sektor publicznytestowanie systemów zleca ich wykonawcy lub robi to we własnym zakresie. Problem w tym, że już po ukończeniu prac, czyli często za późno.

Nadzór nad realizacją projektu na każdym etapie, poczynając od napisania specyfikacji istotnych warunków zamówienia (SIWZ), pozwala uniknąć błędów lub zmienić wykonawcę we wczesnej fazie, minimalizując straty. Testowanie systemu na końcu nie ma sensu, jeśli w trakcie jego tworzenia popełniono poważne błędy już na samym początku. Biznes już to rozumie. W przypadku dużych polskich firm nie ma tak spektakularnych wpadek przy wdrożeniach jak w przypadku administracji. Wystarczy rozwiązania z biznesu przenieść do państwowych przetargów informatycznych.

Jednostki administracji publicznej powinny zadbać o to, by specjaliści od jakości i testowania rozpoczynali pracę jednocześnie z tzw. inżynieremkontraktu — zanim ogłosi się przetarg na wykonawcę głównego. Wtedy zamawiający będzie mógł stworzyć odpowiednie zapisy szczegółowe SIWZ oraz projektu umowy z przyszłym dostawcą. Spowoduje to, że przystępujący do przetargu firmy już na etapie oferty będą świadomi, iż projekt trzeba będzie wykonać z odpowiednią starannością. W innym przypadku popełnione błędy spowodują nieopłacalne dla dostawcy konsekwencje. Zamawiający będzie miał również pewność, że skuteczne mechanizmy kontroli dostawcy działają już od początku realizacji prac projektowych, bez presji zapewnienia odgórnie założonych oszczędności osiąganych kosztem jakości dostarczanego rozwiązania.

Właściwie sformułowane jakościowe kryteria wyboru dostawcy zawarte w SIWZ powinny uniemożliwić wygranie postępowania przez podmioty niespełniające wymagań zamawiającegoco do doświadczenia oraz kwalifikacji niezbędnych do skutecznej realizacji powierzonych prac. Mechanizmy kontroli dostawcy oraz obowiązkowe testy na każdym etapie przez niezależnych specjalistów testerów pozwolą zamawiającym na odpowiednio wczesne działania naprawcze w przypadku niedostatecznej jakości dostarczanych rozwiązań.

Dzięki takim zapisom w specyfikacji w uzasadnionych przypadkach zamawiający mogą zatrzymać dalsze prace dostawcy do chwili osiągnięcia wymaganych rezultatów. Mogą też skorzystać z mechanizmu kar umownych. W ostateczności zamawiający mogą być zmuszeni odpowiednio wcześnie zrezygnować z usług danego dostawcy i powierzyć ich wykonanie innemu podmiotowi. Może to powodować opóźnienie realizacji projektu, co jednak jest znacznie lepszą opcją niż kontynuacja prac i dalsze finansowanie wdrożenia „skazanego” na niepowodzenie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KOMENTARZ: TOMASZ SZADKOWSKI, prezes Soflab Technology

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Problemy w przetargach IT można wyeliminować