Procedury sprzyjają dłużnikom

Danuta Hernik
21-02-2002, 00:00

Zdaniem firm zajmujących się windykacją, w ucieczce przed wierzycielami pomocnym narzędziem okazuje się ustawa o ochronie danych osobowych, a głównie jej interpretacja. Także przepisy meldunkowe, umożliwiające wymeldowanie się donikąd.

— Czasem jest to przenoszenie siedziby bez powiadamiania sądu rejestrowego, albo po prostu unikanie kontaktu z wierzycielem, uniki, pozorne negocjacje, które mają tylko maksymalnie odwlec zapłatę w czasie. W kwestii tzw. ucieczki z majątkiem nie jest lepiej. Często stosuje się wyprowadzanie majątku do innej firmy, ewentualnie fikcyjne przenoszenie go na inne osoby albo prowadzenie działalności pod szyldem osoby nie posiadającej tak naprawdę żadnego majątku. Sposobów jest wiele, ale nie instruujmy tu nieuczciwych dłużników — mówi Jolanta Małgorzata Niewiarowska, wiceprezes EGB Investments.

Dłużnicy, którym załamał się rynek lub splajtowali główni kontrahenci, to jedna grupa wierzycieli. Całkiem inną stanowią tzw. specjaliści od zarabiania na plajtach i uśpionych spółkach.

— Najbardziej patologiczną sytuacją, dającą największe możliwości spekulacji poprzez zaciąganie nowych zobowiązań na spółkę z zamiarem zdobycia wartościowych aktywów poza nią, jest korzystanie przez wyrafinowane osoby, na podstawie zwykłego pełnomocnictwa, z osobowości prawnej uśpionych i nie wyrejestrowanych spółek kapitałowych, o których istnieniu zapomnieli współudziałowcy i zarząd. Takie sytuacje to skutek nieodpowiedzialności osób związanych wcześniej ze spółką, które nie zdecydowały się na przeprowadzenie odpowiedniego postępowania likwidacyjnego — opowiada Krystian Konopka, dyrektor handlowy w Grupie Kapitałowej Południe-Zachód z Wrocławia.

— Standardem dla „komercyjnego” unikania spłaty zobowiązań jest tzw. gra na przegraną spółkę. Ma ona na celu zdobycie jak największej ilości aktywów poza spółką, bez względu na poziom jej zobowiązań. Czasem jest to pozyskiwanie aktywów spółki pod przykrywką innych firm i osób, czasem pozyskiwanie aktywów lub usług obcych przedsiębiorstw w zamian za zobowiązanie spółki — dodaje Krystian Konopka.

Niewydolność sądów i organów ścigania, przewlekłość postępowania oraz niska skuteczność egzekucji orzeczeń sądowych i wyroków sprzyjają bezkarności dłużników. Utarło się już powiedzenie, że dług to problem wierzyciela.

— Na korzyść dłużnika działają kosztowne i długotrwałe procedury sądowe, zasądzanie zwrotu kosztów postępowania bez odsetek, bez względu na to, jak długo trwało postępowanie i kiedy nastąpi zapłata. Sprzyja mu też prawo podatkowe, bo wierzyciel jest zobowiązany uiścić podatki od należnych mu kwot, zaś fiskus kredytuje dłużnika, pozwalając mu odliczyć podatek VAT i wartość faktury od jego podatków, bez względu na fakt zapłaty. Osobny przykład to relacja między stopą odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie a stopą odsetek od kredytów bankowych — bardziej opłaca się finansowanie zobowiązaniami niż kredytem, a o ileż jest to łatwiejsze i bardziej dostępne — komentuje Jolanta Małgorzata Niewiarowska.

Jeśli ktoś świadomie podejmuje nieczystą grę na tym polu, działa szybko, precyzyjnie i bezpardonowo. Wykorzystuje całą wiedzę i wszystkie metody.

Jak podkreśla Krystian Konopka, tacy zdeklarowani dłużnicy mają więcej wiedzy, umiejętności i zrozumienia dla złożoności cywilnych stosunków zobowiązaniowych, przepływów kapitałowych oraz przekształceń własnościowych niż wierzyciele z nimi związani. Mają również większą wiedzę praktyczną od prokuratorów i sędziów sądów gospodarczych, przed którymi oszukani wierzyciele poszukują zaspokojenia roszczeń.

W porównaniu z państwami zachodnimi polski obrót finansowy jest jeszcze słabo zabezpieczony przed działaniem nieuczciwych graczy.

— W krajach Europy Zachodniej aparat przymusu państwowego działa dużo wydajniej niż w Polsce. Jest to powodowane m.in. brakiem wiedzy praktycznej wśród naszych sędziów i prokuratorów, zajmujących się sprawami gospodarczymi, oraz niskim poziomem osobistego zaangażowania w takie sprawy. Prowadzone są one raczej niechętnie, a sędziowie i prokuratorzy mają skłonność do negatywnej oceny zarówno dłużnika, jak i wierzyciela — dodaje Krystian Konopka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Danuta Hernik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Procedury sprzyjają dłużnikom