Proces "śląskiej mafii paliwowej" znów nie może ruszyć

PAP
opublikowano: 04-11-2008, 10:36

Jeden z oskarżonych w procesie śląskiej mafii paliwowej Andrzej Dolniak nie zgadza się na prowadzenie rozprawy pod nieobecność obrońców. Sąd Okręgowy w Katowicach we wtorek już po raz trzeci próbuje rozpocząć proces w tej sprawie.

Podczas sprawdzania listy obecności Dolniak oświadczył, że na sali nie są obecni jego obrońcy, a bez nich nie zgadza się na prowadzenie sprawy. Twierdzi, że jeden z nich ma inną rozprawę, a drugi nie został powiadomiony o terminie posiedzenia.

Sąd zarządził przerwę, po której ogłosi decyzję, czy proces jednak ruszy, czy zostanie wyznaczony kolejny termin.

Sprawa miała się rozpocząć już dwa tygodnie temu. Wtedy nie udało się odczytać aktu oskarżenia, bo nie stawił się jeden z adwokatów. Przed tygodniem Dolniak domagał się wyłączenia z prowadzenia procesu katowickich sędziów. W poniedziałek sąd odrzucił jego wniosek.

To jedna z największych tego rodzaju spraw w kraju. W ciągu sześciu lat oskarżeni mieli oszukać Skarb Państwa na prawie 500 mln zł. Prokuratorskie postępowanie zostało zamknięte w kwietniu ubiegłego roku, oskarżono wówczas 21 osób. Według aktu oskarżenia grupa przestępcza kierowana przez Henryka Musialskiego stworzyła mechanizm nielegalnego obrotu paliwami oraz fikcyjnego obrotu nimi i fałszowania faktur. Jej członkom zarzucono też wyłudzenia podatkowe i pranie brudnych pieniędzy.

Wśród oskarżonych jest m.in. detektyw Krzysztof Rutkowski, który odpowiada za pranie brudnych pieniędzy i powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych. Zdaniem oskarżenia, Rutkowski polecił pracownikom swego biura wystawienie faktur na 2,5 mln zł za fikcyjne usługi na rzecz firmy Musialskiego. Grozi mu, podobnie jak wielu innym oskarżonym, 15 lat więzienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane