Proces w sprawie oszustw na szkodę obligatariuszy spółki Polskie Centrum Zdrowia

PAP
opublikowano: 08-10-2018, 13:30

Przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces Romualda Ś. i sześciu innych osób oskarżonych o oszustwa i działania na szkodę obligatariuszy spółki Polskie Centrum Zdrowia SA. Mieli oszukać 675 osób i podmiotów na ponad 79 mln zł.

W akcie oskarżenia prokurator zarzucił Romualdowi Ś., Beacie G., Stanisławowi P., Tomaszowi B. oraz Mirosławowi H. m.in. działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, która doprowadziła do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie w błąd osoby kupujące obligacje Polskiego Centrum Zdrowia SA, oszukanie wierzycieli spółki i o pranie brudnych pieniędzy.

Aktem oskarżenia objęto również Jana M. i Zofię S., biegłych rewidentów, którzy, zdaniem prokuratury, sporządzili niezgodną ze stanem faktycznym pisemną opinię o sprawozdaniu finansowym dla Grupy Kapitałowej PCZ we Wrocławiu.

W wyniku przestępczej działalności pokrzywdzonych zostało ponad 675 osób i podmiotów, obligatariuszy i wierzycieli spółki.

Mechanizm przestępczy polegał na publikacji w latach 2012-2015 nieodpowiadających rzeczywistości sprawozdań finansowych i na publicznym rozpowszechnianiu nieodpowiadających rzeczywistości raportów finansowych. W rzeczywistości następowało stopniowe pogarszanie się sytuacji majątkowej spółki, a jej majątek wyprowadzany był do podmiotów gospodarczych zarządzanych przez Romualda Ś. i osoby z nim współpracujące oraz na rachunki prywatne głównego beneficjenta procederu – Romualda Ś.

Osoby działające w grupie przestępczej doprowadziły do kolejnych emisji obligacji z przeznaczeniem na inwestycje, po czym działając na szkodę wierzycieli, wyprowadziły pieniądze na rzecz podmiotów zależnych i osób z nimi powiązanych.

Prokurator Marcin Kucharski powiedział w poniedziałek w sądzie, że obligatariusze mieli do czynienia "ze spółką zombie, spółką, która wciągała inne podmioty gospodarcze w problemy finansowe i zachwiała giełdą".

"Syndycy tej spółki do teraz borykają się z deficytem majątkowym, bo majątek ten był wyprowadzany do majątku głównego oskarżonego" – dodał prokurator.

W ramach śledztwa prokuratura zabezpieczyła majątek o łącznej wartości 54 mln zł, obejmujący kilkadziesiąt luksusowych samochodów, gotówkę, biżuterię, kolekcjonerskie numizmaty oraz luksusowe apartamenty i inne nieruchomości.

Zanim ruszył proces, obrona oskarżonego Romualda Ś. już na sali rozpraw złożyła kilka wniosków, które sąd oddalił i rozpoczął proces.

Obrońcy wnioskowali m.in. o zwrot aktu oskarżenia do prokuratury w celu uzupełnienia dowodów, chcieli też, by przenieść proces do Sądu Okręgowego w Warszawie, ponieważ większość poszkodowanych osób mieszka w woj. mazowieckim.

Wreszcie obrona chciała, by sąd skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie prejudycjalne, czy w tym procesie zagwarantowana jest niezawisłość sędziowska i nie ma na sąd nacisku politycznego.

Polskie Centrum Zdrowia SA to firma prowadząca przychodnie POZ, poradnie specjalistyczne, szpitale powiatowe w kilku miastach Dolnego Śląska. Romuald Ś. Jest lekarzem, doktorem nauk medycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Proces w sprawie oszustw na szkodę obligatariuszy spółki Polskie Centrum Zdrowia