Prochem zmienia się zbyt wolno

Wojciech Dembiński
25-04-2001, 00:00

Prochem zmienia się zbyt wolno

Rozproszenie działalności grupy Prochemu przebiega wolniej niż życzyłby sobie tego zarząd giełdowej spółki. Nie będzie to jednak miało negatywnego wpływu na wyniki finansowe, które powinny być co najmniej takie same jak w 2000 r.

Prochem, w ramach dywersyfikowania źródeł przychodów, prowadzi od 2000 r. restrukturyzację grupy kapitałowej. Zgodnie z planami, różnymi rodzajami działalności mają zająć się osobne spółki — tak, aby łatwo można było zweryfikować osiągnięcia. Stosunkowo najlepiej radzą sobie firmy zajmujące się eksploatacją i utrzymaniem instalacji w zakładach przemysłowych.

— Wolumen sprzedaży jest jeszcze niski, ale umacnianie tego zakresu usług idzie całkiem dobrze — mówi Marek Garliński, prezes Prochemu.

Również działalność deweloperska Prochemu nie owocuje na razie nowymi projektami.

— Na razie realizujemy tylko jeden projekt. Do zachowania dużej ostrożności na rynku deweloperskim zmusza relacja złotego do dolara — tłumaczy prezes Garliński.

Hołdowana od 1994 r. tradycja wypłacania przez Prochem dywidendy swoim akcjonariuszom w tym roku nie będzie przestrzegana. Spółka korzystając z niskich notowań swoich akcji zamierza — zamiast wypłaty dywidendy — skupić część papierów w celu umorzenia. Decyzje w tej sprawie podejmie czerwcowe WZA. Zarząd proponuje, aby na buy back przeznaczyć 1-1,5 mln zł z zysku netto za 2000 r. Umorzeniu akcji towarzyszyć będzie obniżenie kapitału akcyjnego, dzięki czemu Prochem nie będzie musiał płacić związanego z umorzeniem podatku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Dembiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prochem zmienia się zbyt wolno