Producenci ubrańi butów odtajali

  • Anna Pronińska
opublikowano: 26-06-2013, 00:00

Po długiej zimie branża odzieżowo-obuwnicza wykonała tygrysi skok. Drugie półrocze też zapowiada się nieźle

O 14,8 proc. wzrosła, w cenach stałych, sprzedaż odzieży i obuwia od maja 2012 r. do maja 2013 r. — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Wzrost w cenach bieżących (z uwzględnieniem inflacji) też był imponujący — wyniósł 9,9 proc. Sprzedaż w pierwszych pięciu miesiącach roku, w cenach stałych, skoczyła o 9,3 proc. r/r. Zdaniem Dariusza Winka, głównego ekonomisty BGŻ, branża zawdzięcza wysoką dynamikę spóźnionej wiośnie.

— Dopiero koniec kwietnia i początek maja przyniosły lepszą pogodę — większość konsumentów dopiero wówczas wybrała się na zakupy. W maju obniżyła się też stopa bezrobocia, co mogło przełożyć się na popyt — mówi Dariusz Winek.

Udany sezon

Firmy to potwierdzają.

— To umiarkowanie dobry sezon wiosenno-letni dla całej branży obuwniczo- -odzieżowej. Z powodu przedłużającej się zimy popyt, który miał trwać od marca do maja, częściowo przesunął się na dwa ostatnie miesiące. Dla grupy Gino Rossi zarówno kwiecień, jak i maj były dobre, bo odnotowaliśmywzrost sprzedaży niespowodowany przyrostem powierzchni handlowej — mówi Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi, handlującej butami i odzieżą marki Simple.

Na wyniki nie narzeka też odzieżowe Monnari, które po pierwszym kwartale 2013 r. zanotowało wzrost sprzedaży o 12 proc., do 30,6 mln.

— W drugim kwartale trend wzrostowy został utrzymany. O ile w marcu na rynku mieliśmy korektę spowodowaną przedłużającą się zimą, o tyle kolejne miesiące były bardzo dobre. Czerwiec na pewno będzie lepszy r/r — także ze względu na niską marżę w 2012 r. — mówi Mirosław Misztal, prezes Monnari. Firma spodziewa się, że cały rok będzie pod względem wyników lepszy niż 2012 r. (8,2 mln zł zysku netto i 132 mln zł przychodów). Także dla Gino Rossi czerwiec zapowiada się dobrze.

— W naszym przypadku nie wchodzi w grę efekt niskiej bazy, bo w czerwcu 2012 r. odnotowaliśmy wzrost [trwało wówczas EURO 2012, co niekorzystnie wpłynęło na handel branży — red.]. Sądzę jednak, że dla wielu firm odzieżowych i obuwniczych kończący się czerwiec będzie lepszy właśnie ze względu na słabszy analogicznie miesiąc sprzed roku — mówi Tomasz Malicki. Na wzrost liczy też gigant CCC.

— W czerwcu pokażemy dodatnią dwucyfrową dynamikę przychodów ze sprzedaży. Cały drugi kwartał będzie dla nas bardzo udany — zapewnia Piotr Nowjalis, wiceprezes CCC.

Możliwe ożywienie

Zdaniem Adama Kaptura, analityka DM Millennium, przez nietypową pogodę wszystkie giełdowe spółki z branży odzieżowo-obuwniczej miały słaby pierwszy kwartał. Dlatego w pierwszym półroczu większości nie uda się poprawić wyników mimo lepszego drugiego kwartału.

— Pierwsze półrocze będzie pod względem wyników płaskie lub nieco słabsze. Wyjątkiem będzie LPP — przewiduje Adam Kaptur. LPP (m.in. marka Reserved) szybciej niż innym udało się odrobić słaby początek roku. Zdaniem analityka, nie uda się to natomiast CCC, którego półroczne wyniki mogą być słabsze r/r.

— Jeśli przyjdzie ożywienie gospodarcze, druga połowa roku będzie bardzo korzystna dla branży odzieżowo-obuwniczej. Z raportów spółek wynika, że sytuacja na rynku nie jest zła i wiele z nich może mieć dobry rok — uważa Adam Kaptur.

— Wychodzimy z kryzysu. W drugim półroczu może nastąpić ożywienie, bo poprawią się wskaźniki zatrudnienia, a na skutek niskiej inflacji — także płace realne. Rosnąć zaczyna siła nabywcza, więc jest szansa na koniunkturę dla branży odzieżowej — mówi Dariusz Winek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane