Produkcja aut zaczyna hamować

Paweł Janas
13-05-2009, 00:00

Tyska fabryka Fiata ma niezłe tempo, ale FSO stanęło w miejscu. W sumie z krajowymi producentami nie jest zbyt różowo.

Tyska fabryka Fiata ma niezłe tempo, ale FSO stanęło w miejscu. W sumie z krajowymi producentami nie jest zbyt różowo.

Kwiecień przyniósł pogłębienie spadków w produkcji samochodów osobowych i dostawczych w Polsce. Według Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, w ubiegłym miesiącu z taśm produkcyjnych zjechało 78 129 aut, o 6898 mniej niż w marcu. Łącznie od początku roku polskie fabryki wyprodukowały 288,2 tys. samochodów, o 22,14 proc. mniej niż przed rokiem.

W stosunku do marca jedynie Opel zanotował w kwietniu wzrost produkcji o 3,13 proc. (9863 auta). Pozostałe firmy zanotowały spadki. Największy, aż o 29,95 proc., przypadł w udziale FSO (3545 sztuk).

W porównaniu z kwietniem ubiegłego roku tylko Fiat zanotował wzrost produkcji o 12,46 proc. (52 351 sztuk).

— Mam zamówienia na kilka tygodni naprzód. Na razie wykorzystujemy w pełni nasze moce produkcyjne. Dziennie z zakładu wyjeżdża ponad 2100 samochodów — mówi Zdzisław Arlet, dyrektor tyskiej fabryki Fiata.

Popyt na fiaty i fordy jest jednak sztucznie podsycany przez programy dopłat wdrożone przez kilka europejskich rządów.

— Jest kryzys i nikt nie wie, co przyniesie przyszłość — dodaje Zdzisław Arlet.

Pozostałe firmy odnotowały w kwietniu spadki w porównaniu z takim samym miesiącem 2008 r. Znowu najbardziej przegrana była fabryka z warszawskiego Żerania. Spadek produkcji wyniósł tu aż 78,7 proc. Sytuacja jest bardzo dramatyczna. Z powodu spadku zamówień zakład wstrzymał produkcję do 22 czerwca, a załoga trafiła na przymusowe urlopy.

— Trudno przewidzieć, jak będzie wyglądać przyszłość. Na pewno zanotujemy dalsze spadki. Pytanie tylko, jakiej wielkości. Na pewno spadnie produkcja FSO. Fiatowi nadal idzie dobrze, choć wzrost produkcji zawdzięcza w dużej mierze uruchomionej w Tychach produkcji modelu Ford Ka. Jeśli chodzi o gliwicką fabrykę Opla. Jest szansa, że kondycję zakładu poprawi planowane na przełomie lat 2009 i 2010 uruchomienie produkcji nowej Astry — mówi Wojciech Drzewiecki, szef Samaru.

Paweł Janas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Produkcja aut zaczyna hamować