Produkcja etanolu z kukurydzy zagraża Zatoce Meksykańskiej

PAP
opublikowano: 10-03-2008, 21:17

Produkcja etanolu z kukurydzy w Stanach Zjednoczonych zagraża ekosystemowi Zatoki Meksykańskiej, tworząc tam "martwą strefę", która będzie się powiększać - wynika z opublikowanych w poniedziałek badań kanadyjsko-amerykańskich.

Przewidywane zintensyfikowanie amerykańskiej produkcji etanolu stanowi "katastrofę dla Zatoki Meksykańskiej" - twierdzi Simon Donner z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej. Donner razem z Chrisem Kucharikiem z uniwersytetu stanu Wisconsin prowadził badania, których rezultaty opublikowano na stronie Narodowej Amerykańskiej Akademii Nauk (PNAS).

Nawozy azotowe używane w uprawie kukurydzy przenikają do gleby i dalej spływają rzekami w postaci związków azotu, które przyczyniają się do rozwoju glonów, pochłaniających tlen zawarty w wodzie.

Nawozy stosowane w stanach Illinois, Iowa, Nebraska czy Wisconsin stanowią główną przyczynę zanieczyszczenia najdłuższej w Ameryce Północnej rzeki Missisipi, uchodzącej do Zatoki Meksykańskiej.

Co lata związki azotu tworzą w Zatoce Meksykańskiej "martwą strefę" - wód pozbawionych tlenu. Po raz pierwszy zaobserwowano ją około 30 lat temu. Dziś osiąga ona 20 tys. km kwadratowych.

W rezultacie eutrofizacji - gromadzenia się w akwenach składników mineralnych (zwłaszcza azotu i fosforu) w tempie przekraczającym ich asymilowanie dochodzi do wzrostu produktywności glonów i wyczerpania zasobów tlenu. Pociąga to za sobą śmierć tych organizmów wodnych, które nie zdołają uciec, jak ryby. Tym samym ma to wpływ na rybołówstwo - wyjaśnił Donner. Ale ta działalność nie ma dla Stanów Zjednoczonych takiej samej wartości gospodarczej jak produkcja kukurydzy - dodał z żalem. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy