Produkt intermodalny to potencjał globalizacji spółki

Materiał partnera
opublikowano: 15-11-2018, 22:00

Rozmowa z Czesławem Warsewiczem, prezesem PKP Cargo

PKP Cargo jest drugim przewoźnikiem europejskim po niemieckim DB, a przed francuskim SNCF. Spółka ma ambicje stać się firmą globalną. Działa samodzielnie, na podstawie certyfikatów bezpieczeństwa, w ośmiu krajach. Teraz chce objąć swoimi usługami logistycznymi kolejne obszary przewozów towarowych. Planuje zostać liderem obsługi intermodalnej przewozów od portów adriatyckich po bałtyckie. Jak firma planuje zrealizować ten plan?

Będziemy kłaść nacisk na akwizycję na rynku europejskim w głównych obszarach
naszego zainteresowania, zwiększenie zdolności przewozowych, stworzenie pewnej
synergii i dobrej oferty dla klientów — wyjaśnia Czesław Warsewicz, prezes PKP
Cargo.
Zobacz więcej

POTENCJAŁ:

Będziemy kłaść nacisk na akwizycję na rynku europejskim w głównych obszarach naszego zainteresowania, zwiększenie zdolności przewozowych, stworzenie pewnej synergii i dobrej oferty dla klientów — wyjaśnia Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo. Fot. Marek Wiśniewski

Przez silną pozycję, którą chcemy umacniać na terenie Europy, szczególnie w obszarze Trójmorza i korytarza północ-południe. Mamy podmioty zależne na rynku czeskim, węgierskim, słowackim co jest pierwszym elementem tworzenia silnego, trwałego, globalnego podmiotu, ale myślimy o dalszym rozwoju naszego potencjału — przez kolejne biura handlowe i spółki zależne na dwóch kontynentach, współpracę z logistycznymi podmiotami europejskimi i budowanie konkurencyjnej oferty. PKP Cargo nawiązało dotychczas współpracę z 32 zagranicznymi przedsiębiorstwami przewozowymi z Europy. Obszar naszej zagranicznej działalności transportowej i logistycznej to: Niemcy, Czechy, Słowacja, Austria, Słowenia, Chorwacja, Węgry, Rumunia, Hiszpania. Spółka obsługuje również przewozy transgraniczne z Rosji, Litwy, Białorusi i Ukrainy. Dziś jesteśmy praktycznie drugim przewoźnikiem europejskim, mamy duży potencjał, dużą siłę, ale dla nas to za mało, gdyż chcemy być liderem w pewnych obszarach działalności na rynku euroazjatyckim. Powiedzmy w określonych specjalnościach. A główną z nich, naszym projektem na najbliższą przyszłość są przewozy intermodalne. W tej specjalności widzimy dużą szansę rozwoju w obszarze globalnym, dotyczy to również rynku chińskiego i przewozów jakie on generuje. Chiny to, jak wiadomo, fabryka świata, i chcemy tam być zaangażowani bezpośrednio — w pierwszym etapie być może na poziomie biura handlowego, a w dalszym — spółki. Myślimy o podjęciu działalności Szanghaju, bo to gospodarcza stolica Chin i ogromny port. Chcemy być blisko klienta i szczególnie chodzi o Nowy Jedwabny Szlak, definiowany przez nas wielorako – jako przewozy kolejowe, morsko-kolejowe, kolejowo-drogowe. Nie zawężamy naszego pola widzenia do kilku tysięcy pociągów, które dzisiaj jadą z Chin, chcemy patrzeć szerzej, z punktu widzenia całej wymiany handlowej na trasie euroazjatyckiej. Chcemy w tym uczestniczyć i widzimy tu potencjał naszej organizacji.

Jak spółka buduje relacje międzynarodowe?

Jesteśmy firmą komercyjną i jesteśmy zainteresowani przede wszystkim relacjami z klientem. Do niego kierujemy nasze komunikaty, jemu pokazujemy nasze możliwości. Kierujemy się do producentów, w tym globalnych, którzy mają ładunki i szukają dla nich przewoźników. Z tego punktu widzenia ważnym kierunkiem naszego zainteresowania są porty. Mając odpowiednie biura i spółki, szczególnie na rynkach Europy środkowej i południowej, kontaktujemy się bezpośrednio z tymi klientami, którzy szukają możliwości przewożenia towarów z i do portów. Stajemy do przetargów, uczestniczymy w targach i konferencjach, gdzie nawiązujemy wiele ciekawych i perspektywicznych kontaktów. Powiedziałbym, że podejmujemy dość szerokie spektrum działań przez biura handlowe PKP Cargo S.A. i spółki zależne.

Mając ładunki, szukamy też partnerów do przewozu. Trzeba pamiętać, że transporty międzynarodowe odbywają się zgodnie z określonymi wymaganiami, normami i standardami. Różna w poszczególnych krajach jest specyfika zasilania trakcji kolejowej, czy szerokość torów, co powoduje choćby konieczność zmiany lokomotyw i wagonów. Dlatego przewóz towarów koleją po Europie to złożony proces i podlega różnym zmiennym. Współpracujemy z głównymi przewoźnikami europejskimi w tym zakresie, ale przede wszystkim zależy nam na zbudowaniu możliwie najlepszej, optymalnej oferty dla klienta. Przykładem jest choćby popisanie listu intencyjnego o współpracy strategicznej z kolejami włoskimi Mercitalia Rail. Łączymy siły i chcemy np. ustanowić połączenie portu w Trieście z naszym terminalem w Gliwicach. To byłoby połączenie stałe, funkcjonujące tak jak pociągi pasażerskie — zawsze danego dnia, o danej godzinie. Tak więc, poza szukaniem ładunków i klientów, przygotowujemy produkty logistyczne. Produkt, w tym rozumieniu, to pociąg łączący np. port z terminalem przeładunkowym, który jest terminalem końcowym, skąd towary są rozwożone do ostatecznego klienta.

Krótko mówiąc, działamy dwutorowo — szukamy klientów bezpośrednio, ale też pracujemy nad ofertą, by dostosować się do potrzeb rynku i zaoferować optymalny produkt, który zachęci innych kontrahentów do nawiązywania kontaktów z Grupą PKP Cargo. Mając stałe połączenie z ważnymi miejscami załadunku, przeładunku towarów, jesteśmy konkurencyjni na rynku europejskim.

Konkurencyjność to warunek rozwoju firmy i przejmowania przez nią nowych obszarów działania. Jak to wygląda w PKP Cargo?

Konkurencyjność w naszym ujęciu to najlepsza oferta na rynku. Możemy zaoferować usługi w najbardziej atrakcyjnej cenie, ale nie tylko tym konkurujemy, bo przecież jest również produkt. Przewidziawszy w początkowym etapie teoretyczne i możliwe potoki ładunków oraz zainteresowanie ich przewozem, przygotowujemy gotową i kompleksową ofertę. Jest to nie tylko oferta kolejowa, gdyż jak wspomniałem wcześniej, stawiamy na przewóz intermodalny, jesteśmy podmiotem logistycznym, czyli dajemy klientowi możliwość dowiezienia towaru „door to door” od pierwszej mili, przez dowóz pociągiem, morzem, drogą, po ostatnią milę. Istotne jest to, że przygotowujemy ofertę w odpowiednim miejscu, czasie i po odpowiedniej cenie. To jest cała sztuka przygotowania łańcucha logistycznego w sposób najbardziej konkurencyjny.

Gdzie tkwi największy potencjał dla ekspansji zagranicznej spółki?

Kraje Europy centralnej i południowo– wschodniej, które są gospodarkami prężnie rozwijającymi się. Rośnie wymiana międzynarodowa i masa przewożonych ładunków. Przede wszystkim z portów. Jeśli spojrzymy na porty europejskie, widzimy, że pracują pełną parą: nasz port trójmiejski Gdańsk i Gdynia, Szczecin i Świnoujście, Hamburg, Triest czy Koper. Porty są ważne ponieważ przechodzi przez nie około 60 proc. ładunków kontenerowych, dlatego współpraca z portami i dowiezienie ładunku do klienta końcowego jest dla nas działalnością kluczową. Najważniejszy jest oczywiście klient. Nasze rozmowy z partnerami — włoskimi, litewskimi, z Grupy Wyszehradzkiej i innymi — są pochodną tego, czego potrzebuje klient. Czy to chodzi o przewóz samochodów, sprzętu AGD, mebli, czegokolwiek, gdyż w kontenerach wozi się już nawet produkty masowe, takie jak np. koks. Potrzeby klienta też zmieniają się dynamicznie – jeśli chodzi o czas, rodzaj towaru, miejsca docelowe itd. I trzeba im sprostać. Bywa, że czas jest ważniejszy niż cena dowiezienia, i wówczas wielkie znaczenie mają zasoby przewoźnika. Na przykład musimy mieć wagony-platformy, odpowiednie lokomotywy itd. W tym celu uzupełniamy nasz tabor. Ponieważ przewozy intermodalne bardzo dynamicznie rosną w naszej strukturze — w ostatnich trzech latach podwoiły się — dlatego we wrześniu ogłosiliśmy przetarg na zakup 936 platform intermodalnych.

Realizujemy również inwestycje terminalowe, bo są elementem całości w procesie logistycznym. Wspomnę o naszym terminalu w Małaszewiczach, największej bazie przeładunkowej na granicy wschodniej. Na stu hektarach mieszczą się trzy terminale: masowy, kontenerowy i uniwersalny. To największy hub, który skupia największy potok przewozów kolejowych na granicy Unii Europejskiej. Nie ma drugiego miejsca, które byłoby tak efektywne, sprawne i posiadającego wielki potencjał przeładunkowy. Stanowi z jednej strony bramę do Azji, głównie do Chin, z drugiej do Unii z kierunków azjatyckich.

W sumie dysponujemy 25 terminalami przeładunkowymi, 5 kontenerowymi i dwoma centrami logistycznymi. Zainwestowaliśmy w typowo kontenerowy terminal Ostrawa — Pasków w Czechach, który należy do naszej spółki zależnej AWT, bo tego wymagał potencjał przewozowy tego rejonu. W Polsce rysują się jeszcze większe możliwości: przecięcie się u nas dwóch szlaków handlowych północ-południe i wschód-zachód, perspektywa budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w naturalny sposób sugerują, że duży terminal hub towarowy miałby w naszym kraju sens. Patrzymy na rozwój sytuacji, analizujemy rynek i nie wykluczam, że PKP Cargo mogłoby się zaangażować w budowę takiego terminala.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Produkt intermodalny to potencjał globalizacji spółki