Prognozy dla branży są raczej dobre

MIB
16-09-2010, 00:00

Opinie są zgodne. Czeka nas poprawa sytuacji na rynku usług transportowo- -logistycznych.

Nikt nie oczekuje rychłego boomu, ale więszość przewiduje spokojny rozwój

Opinie są zgodne. Czeka nas poprawa sytuacji na rynku usług transportowo- -logistycznych.

Przedstawiciele kilku firm z branży TSL przedstawili swoje prognozy na koniec 2010 r. i na cały rok 2011. Większość jest zgodna: będzie lepiej. Trzeba się jednak liczyć z przejściowymi na zawirowaniami. Niewątpliwie wzrosną ceny usług. Mogą też pojawić się problemy z dostępnością środków transportu. Wszystkich jednak cieszy wyraźnie już odczuwane ożywienie.

Nie będzie czym wozić

Yann Belgy

dyrektor generalny FM Logistic w Polsce

Rynek transportu czeka spektakularny niedobór ciężarówek i to już w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. Kryzys w Europie Zachodniej sprawił, że dużo samochodów wróciło do sprzedawców. W wyniku spadku cen i liczby zleceń przy jednoczesnym wzroście kosztów wiele małych i średnich firm transportowych popadło w problemy finansowe, a nawet zbankrutowało. Teraz, gdy sytuacja w gospodarce się poprawia, zarówno w Polsce, jak i w Europie Zachodniej, powinniśmy zdać sobie sprawę, że nie ma już wystarczająco dużo środków transportu do obsługi rosnącej liczby zleceń. Uważam, że doprowadzi to do silnych napięć i spowoduje wzrost cen na rynku usług transportowych.

Rynek magazynowy powinien pozostać bardziej stabilny. Tego rodzaju usługi z reguły opierają się na długoterminowych umowach. Wykorzystując możliwości, jakie stworzył kryzys i pojawienie się nadwyżki wolnej powierzchni magazynowej, większość klientów przy przedłużaniu kontraktów wynegocjowała sobie lepsze warunki.

Inflacja wzrośnie

Janusz Górski

prezes Schenker

Sytuacja na rynku TSL w I połowie 2010 r., podobnie jak sytuacja gospodarcza w Polsce, znacznie się poprawiła. Systematycznie rośnie produkcja przemysłowa. Dynamicznie zwiększa się też liczba przesyłek. Wzrost gospodarczy jest głównie skutkiem zwiększania się zaufania przedsiębiorstw i konsumentów w Polsce do gospodarki. Można zatem ostrożnie prognozować, że tendencja ta utrzyma się w II półroczu 2010 r. Jednak prognozy co do kondycji gospodarki światowej nie są jednoznacznie pozytywne. Nadal wiele firm upada (także w Polsce), wydłużają się również terminy płatności.

Po kryzysowym roku 2009 brakuje samochodów, co powoduje wzrost stawek przewozowych, a w konsekwencji może się również odbić na zwiększeniu stopy inflacji. Powinno się to zmienić, gdy przedsiębiorstwa transportowe uzyskają dostęp do kapitału i możliwość leasingowania samochodów.

Sygnały o wzroście inwestycji zagranicznych w Polsce, zwłaszcza typu greenfield, przyczynią się natomiast do dalszego wzrostu przepływów towarowych i dodatkowo przyczyniają się do poprawy prognoz odnośnie do przyszłości polskiego rynku TSL. Polska nadal oceniana jest w rankingach światowych i europejskich jako atrakcyjny rynek dla inwestycji zagranicznych, jak również rynek rozwijający się w przypadku usług logistycznych. W ciągu najbliższych dwóch lat można się więc spodziewać poprawy sytuacji w branży, chociaż może dochodzić do niespodziewanych zakłóceń, na które powinniśmy być przygotowani.

Transport intermodalny to przyszłość

Dariusz Stefański

prezes PCC Intermodal

Rynek transportu intermodalnego dynamicznie rośnie. Po ubiegłorocznym załamaniu gospodarczym i trudnym, ze względu na warunki atmosferyczne, początku bieżącego roku obserwujemy znaczne ożywienie w branży logistyczno-transportowej. W pierwszej połowie 2010 roku PCC Intemodal przewiozło 30 tys. kontenerów, czyli ponad 60 proc. więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Także drugie półrocze zapowiada się bardzo obiecująco, bo nie odnotowaliśmy w tym roku tradycyjnego wakacyjnego spadku przewozów. Prognozy na rok 2011 są więcej niż dobre. Rozwój przewozów intermodalnych w naszym kraju mógłby być znacznie szybszy, ale przy braku jakiegokolwiek wsparcia ze strony rządu, długo jeszcze będziemy europejskim maruderem, a nie liderem. Akcja "tiry na tory" nie ma żadnych szans powodzenia tak długo, jak długo nie ma jednoznacznej definicji i spójnych uregulowań prawnych, dotyczących pociągu intermodalnego czy też operatora intermodalnego.

Nie ma też mowy o równym traktowaniu poszczególnych gałęzi transportu. Stawki za dostęp do infrastruktury drogowej są dzisiaj niewspółmiernie niższe niż koszty dostępu do infrastruktury kolejowej, a to uniemożliwia zdrową wolnorynkową konkurencję. Mimo wszystko jestem przekonany, że budowa nowoczesnych terminali i rozwój przewozów intermodalnych to dobre inwestycje.

Dynamika w drobnicy

Wojciech Niemotko

dyrektor zarządzający MM Polska

Po dość burzliwym z racji kryzysu roku 2009 branża wychodzi na prostą. Oczekujemy zdecydowanie większej aktywności usługobiorców. Już teraz zauważamy wzrost liczby wysyłek zlecanych przez klientów i coraz więcej zapytań ofertowych. Szacujemy, że wzrost przewozów drobnicowych w całej grupie MM Polska w 2011 r., może wynieść nawet do 50 proc.

Przyszły rok może być z jednak trudny dla segmentu przewozów całopojazdowych. Można się bowiem spodziewać deficytu samochodów ciężarowych, co utrudni pracę zarówno spedytorom, jak i ich klientom. To wynik likwidacji bądź gruntownej reorganizacji wielu przedsiębiorstw transportowych w okresie kryzysu. Dlatego ważne jest sprawne zarządzanie taborem w sposób, który mimo możliwych utrudnień będzie gwarantował realizację zleceń.

Zdecydowane ożywienie

Tomasz Buraś

prezes DHL Express (Poland)

Na rynku przesyłek kurierskich, ekspresowych i pocztowych widać zdecydowane ożywienie. Dla nas najlepszym barometrem nastrojów rynkowych jest liczba przesyłek. Od połowy ubiegłego roku odnotowujemy duże wzrosty, największe w segmencie usług międzynarodowych. Kierunki, na których ten wzrost jest największy, to Stany Zjednoczone i kraje Azji i Pacyfik, a zwłaszcza Chiny. Dotyczy to zarówno przesyłek eksportowych jak i importowych. To dobra prognoza na kolejne miesiące. Stymulatorem będzie wzrost wymiany handlowej i większa aktywność biznesowa klientów. Dodatkowo do tradycyjnie przypisywanej Polsce roli punktu tranzytowego między Wschodem a Zachodem doszła nowa, największego centrum serwisowo-naprawczego w Europie. Coraz częściej firmy z Europy Zachodniej przenoszą tu swoje zaplecze. Operatorzy przesyłek ekspresowych są natomiast łącznikami w łańcuchu dostaw pomiędzy producentem a jego klientami. Z kolei rynek przesyłek krajowych stymulowany jest rozwojem e-commerce B2B i B2C oraz zwiększoną aktywnością biznesową małych i średnich firm. Ten pozytywny trend powinien się utrzymać w 2011 r.

Będzie drożej

Dariusz Nachyła

dyrektor produktu logistyka w Hellmann Worldwide Logistics

W II półroczu 2010 branża oczekuje wzrostu zapotrzebowania na usługi transportowe. Jednocześnie spodziewa się wzrostu cen spowodowanego rosnącymi kosztami paliwa i mniejszą dostępnością środków transportowych. Spadek cen był efektem dużej presji klientów. To spowodowało znaczne obniżenie rentowności firm transportowych. W drugiej połowie 2010 r. oczekujemy wzrostu zleceń na przewozy lotnicze i morskie, jednak będą to wzrosty kilkuprocentowe i tylko na wybranych kierunkach.

W roku 2011 spodziewamy się lepszego pierwszego półrocza niż w bieżącym, szczególnie na rynku przewozów krajowych. Najbardziej zaś powinna rosnąć liczba zleceń na usługi kurierskie, które jako jedyne oparły się kryzysowemu spowolnieniu. Ponadto spodziewamy się utrzymania cen powierzchni magazynowych i dalszych działań klientów, nastawionych na obniżanie zapasów magazynowych, zwłaszcza w sektorze produkcji i sprzedaży.

Ceny i drogi

Piotr Krawiecki

dyrektor zarządzający DSV Road

Przedstawiciele naszej branży przy każdej okazji życzą sobie poprawy infrastruktury drogowej. Tym razem jednak, dzięki zbliżającym się mistrzostwom EURO 2012 życzeniom tym towarzyszy większy optymizm. Choć poprawa raczej nie nastąpi do 2011 r., to może już za dwa, trzy lata będziemy dysponowali nowoczesną siecią dróg. To może oznaczać dla transportu w Polsce wielki skok: będzie i bezpieczniej, i szybciej. Niepokoi jednak pomysł wprowadzenia w miejsce obecnych winiet bardzo wysokich opłat za przejazd. To jasne, że opłaty na utrzymanie infrastruktury są konieczne — dopiero jednak wtedy, kiedy zostanie ona stworzona. Przewoźnicy nie powinni być zmuszani do przyjęcia roli inwestorów.

Kryzys spowodował upadek wielu firm transportowych i redukcję taboru. W przyszłym roku nadal będziemy mieli do czynienia z rynkiem przewoźnika. To oznacza wzrost stawek frachtowych i w konsekwencji konieczność podniesienia cen usług operatorów logistycznych. Pierwsze korekty mamy już za sobą, kolejne nadejdą wraz z sezonowym szczytem IV kwartału. W 2011 r. nie spodziewam się jakiegoś nadzwyczajnego boomu. Myślę, że rynek będzie się rozwijał w tegorocznym tempie.

Potrzebne definicje

Wojciech Arszewski

dyrektor ds. publicznych i prawnych, UPS Polska, członek zarządu Forum Przewozników Polskich

Jesienią 2008 r. Ministerstwo Infrastruktury opublikowało pierwsze założenia do nowej ustawy Prawo pocztowe, wtedy też rozpoczęła się debata branży TSL na ten temat. Liberalizacja rynku usług pocztowych, czyli zniesienie tzw. obszaru zastrzeżonego, to zgodnie z III Dyrektywą Pocztową UE, przyjętą przez Parlament Europejski, obowiązek wszystkich krajów UE. Tzw. stara piętnastka musi się z niego wywiązać do 2011 r., pozostałe kraje UE — w tym Polska — mają dodatkowe 2 lata na odpowiednie przygotowanie. Podczas niemalże już dwuletniej dyskusji na temat kształtu nowej ustawy pojawiło się kilka kluczowych kwestii, które pozostają otwarte. Przede wszystkim niezwykle istotne jest właściwe zdefiniowanie usług ekspresowych, zwanych też kurierskimi, oraz ich wyraźne oddzielenie od usług pocztowych i od powszechnych usług pocztowych. Podstawą tego podziału powinna być jasna i przejrzysta definicja takich usług. Definicja przyjęta przez Ministerstwo Infrastruktury prowadzi do sytuacji, w której praktycznie wszyscy podwykonawcy firm ekspresowych staną się operatorami pocztowymi. Szacuje się, że może to dotyczyć kilkunastu tysięcy małych przedsiębiorstw, wykonujących usługi, nie na rzecz nadawców bądź odbiorców przesyłek, ale na rzecz firm kurierskich. W rejestrze UKE widnieje mniej niż trzystu operatów pocztowych. Wielokrotne zwiększenie tej liczby spowoduje nie tylko kłopot dla UKE, ale przede wszystkim nałoży na tysiące firm dodatkowe obciążenia biurokratyczno- -sprawozdawcze, co podniesie koszty działalności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Prognozy dla branży są raczej dobre