Prognozy IDM: podstawy są kruche

KZ
opublikowano: 17-06-2009, 00:00

IDM: podstawy są kruche, ostrożnie z tymi akcjami

Analitycy DM IDM uważają, że fundamenty do dalszych wzrostów cen akcji w średnim terminie są tak samo kruche, jak podstawy zamku budowanego na piasku.

"Nie próbujemy kwestionować argumentów sugerujących, że najgorsza faza globalnego kryzysu gospodarczego jest już za nami. Na to mogą wskazywać rosnące wskaźniki zaufania, malejące zapasy czy zmniejszające się tempo spadku rozmaitych składników produktu krajowego brutto" — podkreślają analitycy biura w comiesięcznym raporcie dotyczącym rynku akcji. Podkreślają jednak, że nie widzą powodów, dla których mające kształt litery "L" lub "U" ożywienie w realnej gospodarce (gwałtowne, w kształcie litery "V", wydaje się — zdaniem DM IDMSA — bardzo mało prawdopodobne) miałoby być poprzedzone przez nagły zwrot na rynkach akcji (mający właśnie kształt litery "V").

Według DM IDM należy pamiętać, że kryzys ekonomiczny dotarł do Polski z pewnym opóźnieniem. "Dlatego też należy się liczyć z tym, że najgorsze jeszcze przed nami, a ożywienie może przyjść do nas później niż na Zachód" — przewidują analitycy.

Ich zdaniem, obecne wyceny akcji spółek z warszawskiej giełdy nie są atrakcyjne, jeśli przyjrzymy się wskaźnikom fundamentalnym. Tzw. przyszłe wskaźniki cena do zysku w 2009 i 2010 r. (uwzględniające prognozowane wyniki spółek na ten i kolejny rok) wynoszą średnio 16 i 14.

Biorąc pod uwagę przyjęty scenariusz tempa wzrostu gospodarczego w ciągu najbliższych trzech lat (1 proc. w 2009, 2 proc. w 2010 i 3,5 proc. w 2011 r.), wartość WIG — zdaniem DM IDMSA — powinna dziś wynosić 29 400-31 300 pkt. Na wczorajszej sesji najstarszy indeks znajdował się ponad barierą 31 500 pkt. "To oznacza, że rynek zaczął uwzględniać scenariusz bardziej optymistyczny, niż przyjęty przez nas. To sugeruje, że według nas podstawy do dalszych wzrostów w średnim terminie mogą się okazać tak samo kruche jak te, na których buduje się zamki z piasku" — podsumowują analitycy DM IDM.

Ich opinia to kolejny sygnał ostrzegawczy dla uczestników rynku, wysłany w ostatnich dniach przez analityków. W ubiegłym tygodniu specjaliści DI BRE Banku rekomendowali spekulacyjną sprzedaż akcji największych spółek, bo spodziewają się korekty, która może zepchnąć indeks WIG20 do 1700-1800 pkt z niespełna 2000 pkt obecnie. W poniedziałek analitycy Wood Co. zalecali ostrożne podejście do inwestycji, a w swoim modelowym portfelu zmniejszyli pozycję długą netto z 40 do 20 proc.

Rynek zaczął uwzględniać scenariusz bardziej optymistyczny, niż przyjęty przez nas. Uważamy, że podstawy do dalszych wzrostów w średnim terminie mogą się okazać tak samo kruche jak te, na których buduje się zamki z piasku.

Sobiesław Pająk, analityk DM IDMSA, jeden z autorów raportu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy