Projektanci mówią: Yes

Agnieszka Janas
25-03-2011, 00:00

Związali się z firmą jubilerską, do której należy ładny kawałek tortu (rynkowego). Ale nie czują się ograniczeni. Nie zazdroszczą swobody twórczej tym, którzy pracują na własne nazwiska. Bo to oni częściej widują kobiety ozdobione ich biżuterią. A to wielka satysfakcja.

Mają różne doświadczenia zawodowe, styl i temperament. Łączy ich talent, wzajemna sympatia, podobne poglądy na rolę projektu. No i miejsce pracy — pracownia projektowa firmy jubilerskiej Yes z Poznania. Biżuterię projektują tu: Magdalena Dąbrowska, Katarzyna Bukowska, Tomasz Ogrodowski i Maciej Dudek. Mają się czym pochwalić.

Ich czworo

Najdłuższy staż pracy ma Maciej Dudek. W rozgadanym towarzystwie kolegów i koleżanek zachowuje spokój i odrobinę dystansu. Do Yes przyszedł 22 lata temu po ukończeniu szkoły jubilerskiej. Zaczynał od stanowiska modelarza w dziale produkcji. To on wykonywał w kruszcu pierwsze wzory wypuszczane przez firmę na rynek. Teraz współpracuje z Katarzyną Bukowską przy projektowaniu kolekcji Studio Y.

— Nie rysuję wzorów. Pomysły realizuję od razu w materiale, z którego planuję wykonanie biżuterii. Wykorzystuję znajomość technik zawodu jubilera — mówi Maciej Dudek.

W słowo mu wchodzi współpracowniczka, z entuzjazmem zdradzająca sekrety ich pracy.

— Jest niezwykle zdolnym jubilerem. Zostawiam mu swój projekt na papierze i czekam na interpretację tego, co narysowałam. Często jestem zdumiona, jak bardzo praca Maćka odpowiada temu, co sobie wyobraziłam. To nie wszystko. Maciek wspaniale rozwiązuje problemy, które mogłyby powstać przy produkcji wzoru w dużej liczbie egzemplarzy — podkreśla projektantka.

Katarzyna Bukowska pracuje w firmie od jakichś pięciu lat. Jest absolwentką Wydziału Architektury i Wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. I autorką biżuterii linii Studio Y.

— Nigdy nie chciałam być architektem, tylko designerem i projektować dla przemysłu. Gdy usłyszałam, że Yes szuka projektanta biżuterii, poszłam do firmy z teczką projektów. W pracowni nauczyłam się wszystkiego: od takiego tworzenia biżuterii, by można ją było nosić komfortowo, po specyfikę projektowania dla dużej sieci sklepów — opowiada Katarzyna Bukowska.

Najnowszą kolekcją jej autorstwa jest Organica: srebrne pierścionki, naszyjniki i kolczyki zdobione runicznymi symbolami i znakami kojarzącymi się z plemiennymi wierzeniami. Projektantka odwołuje się także do natury. Kruszec, z którego wykonano biżuterię, ma oryginalną fakturę. Naszyjniki wiszą na wiązkach srebrnych linek.

Gdy Katarzyna Bukowska przychodziła do firmy, działem projektowania od kilku lat zarządzała Magdalena Dąbrowska. Odpowiadała nie tylko za projekty biżuterii, ale także za wystrój sklepów (meble, witryny, ekspozycja wyrobów), pudełka, kartoniki itp.

— Kiedy studiowałam na Wydziale Architektury i Wzornictwa poznańskiej ASP, zatrudniłam się w Yes jako dekorator sklepów, projektant opakowań itp. Zespół się rozrastał, a ja miałam coraz więcej pracy związanej z zarządzaniem działem, a coraz mniej projektowałam. Nie o to mi chodziło. Rok temu zrezygnowałam więc z funkcji głównego stylisty i zajęłam się tylko tworzeniem biżuterii — opowiada Magdalena Dąbrowska.

Decyzja przyniosła wspaniałe rezultaty: biżuterię z najnowszej linii Yes Icons Collection. Seria naszyjników i bransoletek z zabawnymi zawieszkami — aniołkiem i diabełkiem, skrzydłem anielskim i diabelskim, różą lub strzałą Amora — przedstawia dwa oblicza kobiet. Biżuteria, reklamowana przez topmodelkę Annę Jagodzińską, jest hitem sprzedaży zimy 2011 roku. A Magdalena Dąbrowska już myśli o nowych symbolach i kontynuacji serii.

Tomasz Ogrodowski — znany i ceniony artysta zafascynowanym najnowszymi technologiami — pojawił się w Yes półtora roku temu wraz z technologią 3D. Dzięki niej można przedstawić projekt przestrzennie, bez konieczności wykonywania modelu w materiale docelowym. Ta technologia jest wykorzystywana np. podczas pracy na zlecenia korporacji lub klientów indywidualnych w ramach programu "Spełniamy marzenia", czyli projektowania zgodnie z życzeniami klienta.

W przeszłości Tomasz Ogrodowski często projektował biżuterię inspirowaną maszynami, np. skrzydłami samolotów. Jego imponujące osiągnięcia twórcze sięgają połowy lat 80. XX wieku — wtedy uczestniczył w pierwszych wystawach i konkursach.

— Teraz jestem dumny z tego, że firma Swarovski zamieściła sześć moich projektów pierścieni w wydawnictwie "Gem Visions" na 2011 rok. Prezentuje ono przyszłe trendy mody — opowiada Tomasz Ogrodowski.

Artysta czy rzemieślnik

Projektanci tworzą dla Yes głównie kolekcje srebrnej biżuterii. O kim myślą, projektując?

— Moją klientką jest kobieta poszukująca i ceniąca przedmioty oryginalne, wysokiej jakości i modne. Biżuteria ma pasować do najnowszego stroju, jaki kupiła. Oczekuje także, że będzie to przedmiot trwały. Bo jeśli zwiąże się z nim emocjonalnie, to chciałaby móc długo się cieszyć jego urodą — opowiada Magdalena Dąbrowska.

Studio Y to surowa, ponadczasowa linia biżuterii, inspirowana najnowszymi osiągnięciami architektury i technologii. Zimne kształty przypominają mosty linowe, rusztowania, fragmenty stalowych konstrukcji.

— Maciek i ja również mamy obraz swojej klientki. To dynamiczna i zdecydowana kobieta odnosząca sukcesy zawodowe. Jej biżuteria odzwierciedla więc siłę i determinację. To nie jest projekt na jeden sezon, lecz na całe życie — dodaje Katarzyna Bukowska.

Biżuteria, którą projektują, jest sprzedawana w stu salonach firmowych.

— O skierowaniu wzoru do produkcji decyduje, oprócz artystycznej wartości, opłacalność i możliwość sprzedaży — podkreśla Tomasz Ogrodowski.

A to oznacza, że tworząc wzory, projektanci muszą uwzględniać możliwości technologiczne producentów, wagę kruszcu i wartość kamieni — bo to się przekłada na cenę. No i gust klientów oraz modę. Czy zatem czują się ograniczeni, zazdroszczą swobody twórczej artystom pracującym na własne nazwiska?

— Projektanci nie tworzą sztuki dla sztuki, ich projekty muszą się sprzedawać. Słupki sprzedażowe nas mobilizują, dowodzą, że rozumiemy rynek i potrafimy projektować dla klientów naszej firmy. A spotkanie na mieście kobiety, którą zdobi nasza biżuteria, to wielka satysfakcja — przekonuje Tomasz Ogrodowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Projektanci mówią: Yes