Prokuratura i komisja WUG wyjaśniają okoliczności tragedii w Halembie

(Marek Druś)
opublikowano: 23-11-2006, 10:00

Chciałbym, aby komisja zakończyła prace najpóźniej do 31 marca przyszłego roku. powiedział przewodniczący komisji WUG, Piotr Buchwald.

Kilkudziesięciu świadków przesłuchali już policjanci i prokuratorzy, prowadzący śledztwo w sprawie wtorkowej katastrofy w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej. Okoliczności tragedii badają też organy nadzoru górniczego. W przyszłym tygodniu specjalna komisja ekspertów Wyższego Urzędu Górniczego ma przeprowadzić na dole wizję lokalną.

Warunkiem przeprowadzenia wizji jest ostateczne zakończenie akcji ratowniczej oraz odpowiednie zabezpieczenie rejonu podziemnej katastrofy. We wtorek wybuch metanu zabił tam 23 osoby. Ciało ostatniej ofiary znaleziono w czwartek nad ranem.

"Chciałbym rozpocząć prace komisji od wizji lokalnej na miejscu. Liczę, że pierwsze posiedzenie ekspertów uda się zorganizować w przyszłym tygodniu. Chciałbym, aby komisja zakończyła prace najpóźniej do 31 marca przyszłego roku", powiedział w czwartek PAP przewodniczący komisji prezes WUG, Piotr Buchwald.

Zapewnił, że gdy tylko komisja zakończy pracę, przedstawi publicznie swoje ustalenia. Dodał, że komisja liczy obecnie 19 członków - głównie ekspertów z ośrodków naukowych, zajmujących się górnictwem. Na posiedzenia będą też zapraszani przedstawiciele wszystkich górniczych central związkowych.

Prezes chciałby, aby komisja drobiazgowo wyjaśniła wszystkie wątki związane z katastrofą ľ nie tylko same okoliczności wybuchu metanu, ale również dotyczące np. sprawności kopalnianych systemów metanometrii czy kwestii zatrudniania przez kopalnię firm zewnętrznych. 15 zmarłych górników było zatrudnionych w jednej z takich firm.

Prawdopodobnie - jak zwykle w podobnych przypadkach - komisja zleci wykonanie stosownych ekspertyz. Prezes WUG zwrócił się w czwartek do premiera o przeznaczenie środków z rezerwy na ich finansowanie. Według Buchwalda, powinny one być finansowane wyłącznie ze środków państwa, a nie np. spółek węglowych.

Prezes WUG zadeklarował współpracę z prokuraturą i policją, które prowadzą własne śledztwo w tej sprawie. Jak powiedział PAP rzecznik śląskiej policji, podinsp. Andrzej Gąska, przesłuchano już kilkadziesiąt osób ľ pracowników kopalni oraz firm zewnętrznych, którym zleca ona usługi. Zabezpieczono również dokumentację techniczną kopalni i inne dokumenty.

"Z prowadzącym śledztwo zespołem prokuratorów współpracują policjanci z trzech wydziałów komendy wojewódzkiej: kryminalnego, zwalczania przestępstw przeciwko mieniu oraz przestępczości gospodarczej, a także laboratorium kryminalistyczne", powiedział podinsp. Gąska.

Rzecznik gliwickiej prokuratury okręgowej, Michał Szułczyński, przypomniał, że nadal prowadzona jest identyfikacja zwłok ofiar. Sześć ciał, przewieziono już w środę do Zakładu Medycyny Sądowej, obecnie przewożone są kolejne, wydobyte w nocy ze środy na czwartek.

W niektórych przypadkach, w związku z obrażeniami zwłok, konieczne będą badania DNA. Prokuratorzy skorzystają w tym zakresie - jak powiedział Szułczyński - z pomocy specjalistycznych ośrodków w Krakowie lub Bydgoszczy.

Przy identyfikacji ofiar przez rodziny górników, obecni są policyjni psychologowie, którzy towarzyszą również bliskim ofiar w domach oraz w kopalni.

Śledztwo prokuratury prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka oraz sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób oraz mienia. Postępowanie przygotowawcze prowadzone jest "w sprawie". Nikomu nie przedstawiono zarzutów.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane