Prokuratura ma już opinię finansowo-księgową w śledztwie ws. Amber Gold

PAP
opublikowano: 31-12-2013, 12:22

Łódzka prokuratura prowadząca śledztwo ws. Amber Gold otrzymała opinię finansowo–księgową opracowaną przez Ernst & Young Audyt Polska. Opinia ma m.in. służyć w ustaleniu faktycznych źródeł finansowania działalności spółki oraz sposobu i poziomu osiąganych przez nią zysków.

Jak poinformował PAP rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania, opinia opracowana na potrzeby śledztwa przeciwko małżeństwu P. - Katarzynie i Marcinowi wpłynęła do prokuratury we wtorek. Dokument ma 234 strony; pracowało nad nią w 28 ekspertów z firmy Ernst & Young Audyt Polska.

"W najbliższym okresie opinia będzie przedmiotem wnikliwej analizy prokuratorów prowadzących śledztwo" - powiedział Kopania.

Według prokuratury opinia została zlecona z uwagi na konieczność przeprowadzenia kompleksowej analizy finansowo–ekonomicznej spółki Amber Gold, a przede wszystkim ustalenia faktycznych źródeł finansowania jej działalności, sposobu i poziomu osiąganych przez nią zysków, jak również struktury ponoszonych wydatków.

"Niezbędne było także przeanalizowanie przepływów finansowych pomiędzy spółkami wchodzącymi w skład tzw. grupy Amber Gold" - dodał prokurator.

Pracując nad opinią, eksperci zapoznali się m.in. z kilkunastoma tysiącami tomów akt śledztwa. Prześledzili transakcje na ponad 250 rachunkach bankowych, zwłaszcza należących do spółek Amber Gold, PST i innych spółek grupy, a także Marcina i Katarzyny P. Uczestniczyli też w przesłuchaniach.

"Eksperci przeanalizowali niezwykle obszerną, zabezpieczoną w śledztwie dokumentację finansowo-księgową, w szczególności dotyczącą lokat, pożyczek oraz dane elektroniczne zabezpieczone z serwerów Amber Gold i komputerów przenośnych pracowników spółki" - podkreślił Kopania.

Według łódzkiej prokuratury Marcin P., działając wspólnie i w porozumieniu z żoną, w ramach tzw. piramidy finansowej doprowadził ponad 10,5 tys. klientów Amber Gold do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości ok. 668 mln zł. Przyjęto, że oboje działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili z tej działalności stałe źródło dochodu.

Marcin P. jest podejrzany o 17 przestępstw, a jego żonie zarzucono popełnienie 12. Prokuratura - obok oszustwa znacznej wartości - zarzuca im m.in. prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, poświadczenie nieprawdy w oświadczeniach o podwyższeniu kapitału zakładowego kilku spółek grupy Amber Gold, naruszenie ustawy o rachunkowości oraz kodeksu spółek handlowych.

Według śledczych oboje podejrzani nie przyznają się do zarzucanych czynów i odmawiają składania wyjaśnień. Oboje przebywają w areszcie. Grożą im kary do 15 lat więzienia.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce, działała od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia ub. r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu