Czytasz dzięki

Prokuratura skarży uniewinnienie w procesie dot. przetargów unijnych samorządu woj. podlaskiego

PAP
opublikowano: 18-10-2020, 14:51

Prokuratura zaskarżyła uniewinnienie wszystkich siedmiu osób oskarżonych w procesie dotyczącym przetargów za pieniądze z UE, w tym byłych i obecnych urzędników Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku. Chce uchylenia tego orzeczenia i zwrotu sprawy sądowi pierwszej instancji.

Proces dotyczy zarzutów m.in. niedopełnienia obowiązków przy przetargach za pieniądze z Unii Europejskiej. Przetargi z lat 2011-2013, którymi zainteresowało się CBA, a potem prokuratura, dotyczyły współfinansowanego z programu "Rozwój Polski Wschodniej" projektu tworzenia i rozwoju sieci centrów obsługi inwestora, który realizował Departament Polityki Regionalnej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

Zarzuty w tej sprawie dotyczą m.in. nieuzasadnionego zakupu urządzeń elektronicznych i wyrządzenia w ten sposób szkody materialnej. Chodziło o telefony komórkowe, nawigacje samochodowe czy czytniki e-booków. Miały być na nie wgrane materiały promujące województwo podlaskie i - z taką zawartością - dystrybuowane przyszłym inwestorom.

Przy rozliczeniu projektu zakupy te zostały jednak uznane - przez tzw. instytucję pośredniczącą w przekazywaniu unijnych pieniędzy - jako niekwalifikujące się do takiego finansowania. Urząd marszałkowski musiał oddać, wraz z odsetkami, ponad 480 tys. zł. Zrobił to pod koniec 2014 r.

Prokuratura podnosi też, że część kupionych w przetargu telefonów została rozdysponowana niezgodnie z przeznaczeniem, bo trafiły one m.in. do członków rodzin dwóch urzędników.

Proces siedmiu osób, w tym sześciu obecnych lub już byłych urzędników samorządowych, trwał w pierwszej instancji ponad trzy lata. Obrona i oni sami chcieli uniewinnienia. Prokuratura wnioskowała o kary od pół roku do dwóch lat więzienia (w dwóch przypadkach bez zawieszenia) i grzywny, których kwoty w poszczególnych przypadkach wahają się od kilku do 15 tys. zł. Wobec części oskarżonych śledczy wnioskowali również o solidarną zapłatę, w ramach obowiązku naprawienia szkody, w sumie ponad 400 tys. zł.

W czerwcu Sąd Rejonowy w Białymstoku wszystkich oskarżonych nieprawomocnie uniewinnił. Ocenił bowiem, że nie było dowodów wystarczających do uznania (jak przyjęła w akcie oskarżenia prokuratura), że doszło do nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych (urzędników) oraz, że wyrządzona została w ten sposób szkoda materialna, o jakiej mowa w zarzutach.

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku zaskarżyła ten wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie wobec wszystkich oskarżonych i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania - poinformowało PAP biuro prasowe tego sądu.

Apelacje rozpozna białostocki sąd okręgowy. Kiedy to zrobi, na razie nie wiadomo - akta tej sprawy są jeszcze w sądzie rejonowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane