Promocja eksportu wciąż widzi ciemność

Jacek Zalewski
opublikowano: 03-08-2007, 00:00

Dość optymistyczne wiadomości o napływie w tym roku bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski nie powinny przesłaniać problemów polskiego eksportu. Tym bardziej że są to strony tego samego równania, wpływające na bilans płatniczy państwa.

W ostatnich latach właśnie eksport był motorem wzrostu gospodarczego, mimo stałego narzekania firm sprzedających za granicę na kurs walutowy i zbyt mocnego złotego. W kategoriach psychologicznych to zjawisko naturalne, wszak kursowy interes eksporterów jest i zawsze będzie odwrotny w stosunku do pragnień konsumentów w kraju czy urlopowiczów spędzających wakacje w ciepłych krajach.

Okazuje się jednak, że eksportowe powodzenie stało się udziałem wcale nie tego sektora polskiej gospodarki, który generalnie decyduje o jej obliczu. Dane statystyczne potwierdzają, że małe i średnie przedsiębiorstwa coraz bardziej boją się eksportować. Mają problemy przede wszystkim ze znajdowaniem za granicą wiarygodnych partnerów biznesowych oraz zdobywaniem informacji o obcych rynkach. Dopiero za tymi dwoma powodami sytuuje się wspomniany kurs walutowy, a na kolejnym miejscu — odmienne rozwiązania prawne w krajach docelowych eksportu.

I tutaj dochodzimy do poruszanego na łamach „PB” setki razy problemu wsparcia polskiego eksportu, co wiąże się także z promocją marki Polska. Praktycznie każda ekipa rządowa opracowuje własną koncepcję, której nie zdąża zrealizować. Obecna również — forsowana od ponad roku wersja nazywa się Polską Agencją Handlu i Informacji (PAHI), która miałaby dwa teoretyczne cele: wspieranie inwestorów zagranicznych w Polsce (czyli to samo, co dzisiaj robi PAIIZ) oraz wspieranie polskiej gospodarki za granicą. Pierwotnym terminem wejścia ustawy o PAHI w życie był 1 stycznia 2007 r., ale przepadł w zeszłorocznych sporach koalicyjnych. Poza tym w IV RP legislacyjnie priorytety uzyskały rozmaite tam WSI czy CBA.

Kolejnym terminem miałby być 1 stycznia 2008 r., jednak diabeł tkwi w szczegółach ustawowych rozwiązań. Wciąż trwa podskórna wojna między Ministerstwem Spraw Zagranicznych a Ministerstwem Gospodarki i kilkoma innymi resortami, które chcą mieć za granicą własne placówki. Ale abstrahując od tych sporów o charakterze, powiedzmy, merytorycznym — coraz więcej wskazuje, że ustawa o PAHI będzie kolejnym projektem, który spłonie w ogniu walk politycznych.

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu