Promocja uniwersalna zamiast branżowej

Maciej Grelowski
opublikowano: 27-12-2006, 00:00

Trwa dyskusja o przyszłości Polskiej Organizacji Turystycznej. Przedstawiciele środowiska występują przeciw zmianom. Ich zdaniem obecny stan chroni interesy branży, a władza powinna jedynie dorzucić pieniędzy. Pozwalam sobie wyrazić inne stanowisko, wynikające z doświadczenia długoletniej pracy w turystyce.

Nie jesteśmy zadowoleni z kreacji wizerunku Polski w świecie. Wszyscy są zgodni, że brakuje pieniędzy. A to środowisko turystyczne głosi upadek branży, a to ludzie kultury alarmują, że zagrożona jest promocja polskiej sztuki itd. Każdy ma jakiś interes... Myślę, że największym są stanowiska, przywileje i splendor. Polski nie stać na utrzymanie branżowego podziału promocji, bo zajmują się tym ludzie przypadkowi i niekompetentni. Administrowanie takim systemem kosztuje krocie, a rezultaty są mizerne. Stale zaś brakuje pieniędzy na promocję Polski.

Turystyka zaliczana jest do dziedzin „mało poważnych”. W podziale łupów zaspokaja apetyty ogonów partyjnych. Efektem jest niezmienny wizerunek Polski, której symbolami pozostają koń, wódka i Chopin. Udane pojedyncze działania (polski hydraulik) tego nie zmienią. Żenująca była próba budowy na tym zabawnym geście całej strategii promocji Polski. Wykorzystanie wyborów Miss World do kształtowania wizerunku Polski okazało się jeszcze gorsze… Przeniosło nas daleko od Europy, pozostawiając jednak w kieszeniach organizatorów spore środki.

Polska turystyka jest już prywatna. Nie ma powodu, by podatnik wspomagał prywatnego, często zagranicznego właściciela. Dla branży najistotniejszy jest wizerunek Polski — kraju wysokiej kultury, dynamicznej gospodarki i atrakcji turystycznych. Propozycja resortu gospodarki to krok w dobrym kierunku, wydaje się jednak zbyt mały. Zachęcam całą branżę turystyczną do merytorycznej dyskusji o strategii dla przyszłej struktury kształtującej nowoczesny wizerunek Polski. Obecne jej stanowisko jest nieracjonalne i szkodliwe. Prowadzi jedynie do zachowawczej obrony — stref wpływu i stanowisk.

Maciej Grelowski

przewodniczący Rady Głównej BCC

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Grelowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu