Prosta spółka akcyjna nie taka prosta

opublikowano: 15-05-2019, 22:00

Trudno zrozumieć ożywioną ostatnio dyskusję między zwolennikami i przeciwnikami prostej spółki akcyjnej (PSA).

KOMENTARZ PRAWNIKA

PIOTR JEŻÓŁKOWSKI radca prawny, Patpol Legal

Entuzjaści PSA twierdzą, że istnienie PSA jest konieczne dla łatwego i taniego zakładania technologicznych biznesów obarczonych dużym ryzykiem. Przeciwnicy uważają, że PSA zmniejszy pewność obrotu gospodarczego, a kapitał spółki na poziomie kilku złotych nie będzie stanowił zabezpieczenia dla wierzycieli. Są też osoby, które cytując obie strony nie czynią tego dokładnie, oraz takie, które spierają się, używając nieadekwatnych argumentów. Moim zdaniem w ogóle nie ma tu znaczenia kwestia ryzyka prowadzenia biznesu i bezpieczeństwa wierzycieli. Czym bowiem miałaby się różnić obecna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, często używana w przypadkustart-upów, od projektowanej PSA w kwestii łatwego i taniego zakładania biznesu? PSA tylko teoretycznie może wystartować z kapitałem akcyjnym na poziomie kilku złotych, bo samo zarejestrowanie spółki wymaga zgromadzenia kapitału na poziomie kilku tysięcy złotych. A więc koszt powołania spółki z o.o. i PSA będzie w praktyce mnie więcej taki sam.

Dlaczego do zakładania nowych biznesów technologicznych nie można wykorzystać obecnej spółki akcyjnej albo spółki z o.o.? Odpowiedź jest oczywista — można, tyle że spółka akcyjna wymaga zgromadzenia kapitału na poziomie co najmniej 100 tys. złotych i zaplanowania sporych wydatków w związku z dość kosztownym jej utrzymywaniem. Natomiast spółka z o.o. jest wprawdzie dość tania w prowadzeniu, ale nieelastyczna i nieefektywna, jeśli chodzi o możliwość pozyskiwania kapitału i zmiany właścicielskie, które do tego nie zapewniajążadnej anonimowości. Tym samym potencjalny właściciel start-upu musi wybrać: albo założyć spółkę akcyjną, tylko że nie ma na to pieniędzy, albo spółkę z o.o. — tylko że na jej rozwój trudno mu będzie pozyskać inwestora. Pomijam możliwość założenia spółki osobowej, bo ta nie jest typowym rozwiązaniem z punktu widzenia trudności zarówno w pozyskiwaniu kapitału, jak i zmian właścicielskich. Pomijam też spółki akcyjne, które z założenia pragną wejść na giełdę.

Dlaczego zatem nie połączyć pojawiających się problemów i nie stworzyć spółki akcyjnej, która miałaby takie koszty powstania i takie ryzyko działania jak obecna spółka z o.o.? Tylko czy ona jest naprawdę potrzebna? O tym nie powinni decydować teoretycy, ale potrzeby rynku. Jeśli przedstawiciele nowych technologii wymagają wprowadzenia nowej formy działania, która ułatwi im życie, to znaczy, że takie są wymaganiainwestorów. Przecież start-upy z założenia wymagają doinwestowania. Czy bezpieczeństwo inwestora będzie inne, jeśli zainwestuje w spółkę z o.o. lub akcyjną? Jak już było powiedziane — nie.

Dlaczego zatem inwestorzy mieliby nie zainwestować w spółkę z o.o. lub akcyjną, a zainwestować w PSA? Otóż dlatego, że taką informację przekazują twórcom nowych technologii. Dlatego, że PSA daje im szansę inwestowania w biznes, a nie drogie w prowadzeniu struktury korporacyjne spółki akcyjnej. Dlatego, że PSA daje im szansę na łatwe obracanie akcjami. Dlatego, ze PSA może dać im niezbędną anonimowość, której spółka z o.o. jest w zasadzie pozbawiona. Dlatego, ze PSA jest elastyczniejsza niż spółka z o.o. Dane statystyczne za rok 2018 mówią, że powstało ponad 32 tys. spółek z o.o., a niewiele ponad 200 spółek akcyjnych, z czego podobna ilość została w tym czasie zlikwidowana.

Czy trzeba jeszcze szerszego uzasadnienia, że PSA jest potrzebna?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu