Pruski: Teza o nieefektywnym nadzorze bankowym jest nieuzasadniona

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 13-03-2006, 17:17

Teza, że system bankowy jest nieefektywny jest nieuzasadniona - poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej I wiceprezes NBP Jerzy Pruski, komentując inicjatywę powołania sejmowej komisji śledczej, która ma ocenić nadzór bankowy.

Teza, że system bankowy jest nieefektywny jest nieuzasadniona - poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej I wiceprezes NBP Jerzy Pruski, komentując inicjatywę powołania sejmowej komisji śledczej, która ma ocenić nadzór bankowy.

Klub PiS złożył w poniedziałek w Sejmie projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej do zbadania prawidłowości i efektywności działania prezesa Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Bankowego jako organów nadzoru bankowego.

Pruski podkreślił, że "w Polsce nie mieliśmy do czynienia z kryzysem bankowym", a polski nadzór jest dobrze oceniany przez instytucje międzynarodowe. Zwrócił uwagę, że koszty pomocy dla systemu bankowego wyniosły w Polsce ok. 2 proc. PKB, podczas gdy w innych krajach regionu kwoty te były znacznie większe.

Zdaniem Pruskiego, nadzór bankowy w Polsce funkcjonuje właściwie i nie ma najmniejszego powodu, by stał się przedmiotem dochodzenia przed komisją śledczą. Podkreślił, że system bankowy to 75 proc. aktywów całego systemu finansowego w Polsce.

Odnosząc się do rządowego planu powołania nowej instytucji nadzorczej nad rynkiem - Urzędu Nadzoru Finansowego, który przejąłby zadania trzech istniejących instytucji nadzorczych Pruski dodał, że w 13 z 25 krajów UE nadzór nad rynkiem skoncentrowany jest w banku centralnym i jest to zbieżne ze standardami Europejskiego Banku Centralnego. Obecna tendencja jest taka, że zmiany idą w kierunku powrotu do sytuowania nadzoru w banku centralnym.

Pruski dodał, że od 2007 r. będą w bankach wdrażane regulacje wynikające z tzw. Nowej Umowy Kapitałowej, która dotyczy norm ostrożnościowych w bankach. "Żaden nadzór bankowy w tym okresie nie podlega głębokiej reorganizacji" - dodał.

Rządowe plany zakładały połączenie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz Komisji Papierów Wartościowych i Giełd od 1 kwietnia br., zaś nadzór bankowy miałby zostać włączony do nowej instytucji od 2008 r.

Pruski podkreślił, że polski nadzór bankowy "niezmiernie pozytywnie" wpłynął na sektor bankowy, który na początku lat 90-tych był w głębokiej nierównowadze finansowej. "Nadzór bankowy w Polsce przyczynił się bardzo pozytywnie do ewolucji systemu bankowego" - powiedział. Zwrócił uwagę, że KNB zajmuje się nadzorem ostrożnościowym i dbaniem o stabilność systemu finansowego, a nie np. konkurencją między bankami.

Wyraził też opinię, że jeśli ma zostać wprowadzony nowy model nadzoru, to "na wnioskodawcy spoczywa obowiązek udowodnienia, że to, co się wprowadza jest lepsze od tego, co funkcjonuje". W Polsce wkrótce ma być misja Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która oceni m.in. niezależność działania nadzoru.

Prezes Związku Banków Polskich (ZBP) Krzysztof Pietraszkiewicz powiedział w poniedziałek PAP, że Związek nie może ocenić ostatnich propozycji rządu dotyczących konsolidacji instytucji nadzorczych, ponieważ ZBP nie konsultował ostatniej wersji projektu ustawy, którą we wtorek ma zająć się rząd.

Poprzednio ZBP w stanowisku przekazanym wicepremier i minister finansów Zycie Gilowskiej zwracał uwagę, że rządowa koncepcja była "obarczona niedoskonałościami". Zdaniem bankowców, rządowe projekty "dezintegrują sieć bezpieczeństwa systemu bankowego, tzn. przecinają dotychczasowe więzy współpracy między ministerstwem finansów, NBP i Bankowym Funduszem Gwarancyjnym".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane