Prywatni kontra państwowa Silesia

Maria Trepińska
opublikowano: 13-11-2007, 00:00

Dziś gorący dzień dla opolskiej walcowni rur. Po jednej stronie staną Roman Karkosik i Max Aicher, po drugiej — państwowa agencja.

Dziś gorący dzień dla opolskiej walcowni rur. Po jednej stronie staną Roman Karkosik i Max Aicher, po drugiej — państwowa agencja.

Towarzystwo Finansowe Silesia (TFS), spółka skarbu państwa, która posiada 68,97 proc. udziałów Walcowni Rur Andrzej (WRA) w Zawadzkiem (woj. opolskie), doprowadzi do starcia ze znanym inwestorem Romanem Karkosikiem (ma 10,17 proc.) i niemieckim koncernem Max Aicher (20,86 proc.). Na dziś zostało zwołane zgromadzenie wspólników. W programie jest m.in. podwyższenie kapitału WRA — spółki, która funkcjonuje na majątku upadłej Huty Andrzej.

Tajna broń

TFS, którym zarządza Jadwiga Dyktus, złożyło projekt uchwały podwyższenia kapitału WRA z 3,19 mln zł do 31 mln zł. Silesia zamierza objąć nowe udziały w zamian za długi, a konkretnie — niespłaconą część pożyczki (obecnie 19,2 mln zł), jakiej udzieliła WRA w 2003 r. Aby podwyższenie było proporcjonalne, Roman Karkosik powinien wyłożyć gotówką ponad 2,8 mln zł, a Max Aicher — 5,8 mln zł.

— TFS może przegłosować uchwałę o proporcjonalnym podwyższeniu kapitału, ponieważ wystarczy dwie trzecie głosów na zgromadzeniu — wyjaśnia mecenas Ireneusz Malerowicz, pełnomocnik Romana Karkosika.

Jak zagłosują udziałowcy mniejszościowi?

— Tego nie ujawniamy przed walnym — dodaje mecenas Malerowicz.

Według pełnomocnika Max Aichera, ich przedstawiciel będzie głosować przeciwko.

— TFS działa na szkodę WRA — mówi Krzysztof Bramorski, członek rady nadzorczej re- prezentujący Max Aichera.

Zmiany, zmiany

WRA od ponad miesiąca ma kłopoty ze sprzedażą rur. Umowę na handel ma zresztą do końca roku TFS. Strata WRA w listopadzie wyniesie około 0,4 mln zł, w grudniu przekroczy 1,4 mln zł. Dlatego też w programie walnego znalazł się punkt dotyczący odwołania prezesa WRA — Tomasza Krawczyka, byłego pracownika TFS. Wniosek złożył przedstawiciel Max Aichera. Mają być także głosowane zmiany w składzie rady nadzorczej, w której trzech przedstawicieli ma TFS, a po jednym udziałowcy mniejszościowi. Co zamierza zrobić Silesia? Prezes Jadwiga Dyktus unika rozmów z „PB”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu