Przecena akcji może potrwać dłużej

Bartosz Stawiarski
opublikowano: 25-02-2010, 00:00

Pomimo trwającej od dwóch tygodni korekty wcześniejszych spadków, WIG20 nie zdołał zmniejszyć dystansu do styczniowych szczytów na mniej niż 200 pkt. Zapora 2300 pkt naznaczona dodatkowo luką bessy między sesjami z 4 a 5 lutego zadziałała jako wzorcowy opór łatwo studzący zapędy miernego popytu. Wygenerowano dwutygodniową formację flagi zapowiadającej według technicznych kanonów kontynuację wcześniejszej tendencji, czyli spadków. Kasandryczne zapatrywania mogą być wprawdzie nieco ostudzone za sprawą ujemnej bazy, ale to marne pocieszenie.

Znacznie gorszy wynik polskiej sprzedaży detalicznej (+2,5 proc. wobec oczekiwań rzędu 5,3 proc.) w połączeniu z tąpnięciem nastrojów amerykańskich konsumentów przybliżają możliwość nadejścia niekorzystnych rozstrzygnięć. Indeks Conference Board wartością zaledwie 46 pkt wobec typowanych 55 dał sygnał do rejterady z akcji. Były to dwie główne informacje elektryzujące we wtorek inwestorów, choć od późnej jesieni na sentyment grawitująco wpływają problemy budżetowe Grecji, która może być w tej materii forpocztą dla Hiszpanii, Portugalii czy Włoch. Opór społeczny przeciw zaciskaniu pasa, jak widać z ostatnich doniesień, jest olbrzymi. Jednak sprawa przestawienia europejskich gospodarek grzęznących w uwiądzie rozpasanych przywilejów i destrukcyjnego "socjalu" na nowe tory staje się paląca jak nigdy w historii Unii Europejskiej.

Więcej na portalu pb.pl

Bartosz Stawiarski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Stawiarski

Polecane