Przecena złotego jest nieunikniona

  • Mariusz Potaczała
opublikowano: 30-01-2012, 00:00

WALUTY

Miniony tydzień to kontynuacja dobrych nastrojów na rynkach, pociągająca za sobą zwyżki na światowych parkietach, zwyżki cen surowców i co najważniejsze umocnienie euro względem amerykańskiej waluty.

Blisko dwutygodniowy rajd kursu na północ znalazł w piątek oparcie na poziomie 1,3160, przebijając po drodze istotny opór z grudnia 2011 r. — 1,3060. Poprawa nastrojów nadeszła wraz z wystąpieniem Bena Bernankego na konferencji po posiedzeniu FOMC.

Coroczna zmiana czwórki głosujących tym razem wykluczyła dotychczas jastrzębiousposobione trio, zastępując je osobami o bardziej neutralnych poglądach. Tym samym Bernanke, prezentując projekcje makroekonomiczne, zaskoczył rynki, informując, że stopy procentowe prawdopodobnie pozostaną na rekordowo niskim poziomie aż do końca 2014 r. W wyniku tego dolar osłabił się do wszystkich głównych walut.

Słowa Bernankego wsparły również złotego, który wraz z silną ujemną korelacją z kursem eurodolara zyskiwał do wszystkich walut, stając się tym samym drugą walutą wśród emerging markets z najwyższym tygodniowym wzrostem wartości względem dolara.

Dodatkowo złoty został wsparty przez wypowiedzi członków RPP, dotyczące ewentualnego podniesienia stóp procentowych oraz informację o możliwym podwyższeniu ratingu Polski przez agencję Fitch jeszcze w 2012 r.

W perspektywie krótkoterminowej wciąż napięta atmosfera wokół wysokości umorzenia greckiego długu oraz podbramkowa sytuacja Portugalii będą negatywnie wpływać na rynek, co ostatecznie powinno skutecznie osłabić złotego w ciągu najbliższych tygodni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała DM TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy