Przecenione spółki powróciły do gry

Kamil Koprowicz
opublikowano: 16-09-2011, 00:00

Po dużych spadkach musiało w końcu dojść do odbicia na GPW. Analitycy ostrzegają, że to chwilowapoprawa.

Blue chipy najmocniej dotknięte spadkami odrabiały wczoraj straty. KGHM drożał o ponad 6 proc., wyróżniały się banki i branża chemiczna

Po dużych spadkach musiało w końcu dojść do odbicia na GPW. Analitycy ostrzegają, że to chwilowapoprawa.

Indeksy na świecie i GPW szły w górę od rana, WIG20 odrabiał straty już trzeci dzień z kolei, rosnąc o około 1,5 proc. Na rynek wrócił popyt, a największym powodzeniem cieszyły się akcje najbardziej przecenionych, płynnych spółek. Zwyżki przyspieszyły po 15, gdy inwestorzy dowiedzieli się o skoordynowanej akcji światowych banków centralnych (więcej s. 14-15).

Bankowy wyskok

Najszybciej rosły indeksy WIG-Banki i WIG-Chemia. Notowania spółek z sektora bankowego ostatnio były bardzo słabe. Wartość indek- su WIG-Banki spadła od 31 sierpnia z 6046 pkt do 4944 pkt w poniedziałek (12.09), czyli o ponad 18 proc. Od wtorku ten sektor powoli odrabiał straty. Zwyżki przyspieszyły w czwartek. WIG-Banki na jednej sesji wzrósł o 3,4 proc.

— Odbicie notowań spółek bankowych jest związane z chwilową poprawą nastrojów wokół sektora finansowego w całej Europie. Miały na to wpływ informacje o planie oszczędnościowym Włoch. Po lepszych wiadomościach ze strefy euro zmianie uległ sentyment inwestorów, ale tylko chwilowo — tłumaczy Piotr Palenik, analityk ING Securities.

Polskie banki w I półroczu miały rewelacyjne wyniki. W ostatnich tygodniach inwestorzy nie przywiązywali większej wagi do informacji z przeszłości. Problemy strefy euro i zwalniająca gospodarka światowa wróżyły bankom pogorszenie wyników. Wczoraj giełdowi inwestorzy mogli odetchnąć. Analitycy nie zmienili jednak swoich prognoz dla sektora finan- sowego.

— Uważam, że w krótkim terminie dobre notowania sektora finansowego mogą się utrzymać. Natomiast nie prognozowałbym poprawy kursów w dłuższym okresie, ponieważ większość problemów strefy euro z Grecją nie zostało rozwiązanych — dodaje Piotr Palenik.

Powrót Synthosu

Indeks WIG-Chemia zakończył dzień wzrostem o 5,4 proc. Kurs spółek z tej branży spadał od 31 sierpnia z 7113,77 pkt do 5284,20 pkt w środę. Poprawa nastrojów na rynkach europejskich pomogła producentom nawozów.

— We wrześniu doszło do bardzo dużej korekty kursów spółek z sektora chemicznego. WIG-Chemia od początku września spadł o około 21 proc. Warto zauważyć, że jego notowania są silnie uzależnione od Synthosu. Ta spółka ma ponad 55-procentowy udział w indeksie. Dlatego czwartkowy wzrost branży jest w dużej mierze związany z odbiciem akcji producenta kauczuków — komentuje Maciej Kabat, analityk Amerbrokers.

Akcje Synthosu zdrożały wczoraj o 5,1 proc. To odreagowanie silnej przeceny. Notowania producenta kauczuków spadły, licząc od 10 sierpnia o 15 proc., natomiast tylko we wrześniu aż o 18 proc. Z podobnymi problemami borykały się inne spółki z branży. Według analityków, mimo solidnych wyników finansowych kursy akcji producentów nawozów są za bardzo uzależnione od koniunktury na świecie.

— Sytuację fundamentalną pozostałych spółek chemicznych oceniam pozytywnie. Warto jednak pamiętać o dużym uzależnieniu branży od ogólnego stanu światowej gospodarki, bo ewentualne spowolnienie może mieć duży wpływ na wyniki tych spółek, jak w latach 2008/2009 — dodaje Maciej Kabat.

Chiny chcą miedzi

Gwiazdą czwartkowej sesji był KGHM. Miedziowy potentat i jedna z najcięższych spółek w giełdowych indeksach od rana ciągnęła rynek w górę. KGHM to kolejna z dużych spółek, które dopiero wczoraj zaczęły odrabiać straty z ostatnich dwóch tygodni. Wyróżnia się jednak bardziej stabilną sytuacją wśród polskich eksporterów.

— Poprawa notowań KGHM to odreagowanie po ostatnich falach spadków związanych z niepewną sytuacją na świecie. Zapewnienie, że Grecja pozostanie w strefie euro, mocno odbiło się na kursie spółki. KGHM sprzyjają również inne informacje. Chińskie Stowarzyszenie Przemysłu Metali Nieżelaznych prognozuje wzrost zużycia miedzi w ciągu 4 lat o 40 proc. Tak duże zapotrzebowanie Państwa Środka ustabilizuje rynek surowców w długim terminie — mówi Robert Maj, analityk KBC Securities.

To oznacza, że KGHM może raczej być spokojny o popyt w najbliższych latach. Czy to wystarczy, by kurs KGHM kontynuował wzrost?

— Po bardzo dobrych wynikach z I półrocza podniesiono prognozę zysku netto spółki do 9,6 mld zł. Naszym zdaniem, wynik może być jeszcze większy. Wycena KGHM jest jednak uzależniona od nastrojów na globalnych rynkach. Jeśli będą słabe, notowania KGHM mogą się nie utrzymać — dodaje Robert Maj.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przecenione spółki powróciły do gry