Przed debiutem Energetyka Południe myśli o pre-IPO

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 10-09-2007, 00:00

Wielkie porządki i wielkie zasilenie kapitałowe. Tak krótko można określić to, co dzieje się w energetycznym potentacie.

Grupa wyemituje obligacje zamienne na akcje warte od 2 do 4 mld zł

Wielkie porządki i wielkie zasilenie kapitałowe. Tak krótko można określić to, co dzieje się w energetycznym potentacie.

Choć ostateczna decyzja o debiucie Energetyki Południe (EP) na giełdzie leży w gestii skarbu państwa, firma systematycznie przygotowuje się do giełdowego debiutu.

— Międzynarodowe banki inwestycyjne, potencjalni doradcy przy ofercie publicznej, szacują, że Energetyka Południe może osiągnąć 30-40 mld zł kapitalizacji giełdowej rzędu — mówi Filip Grzegorczyk, wiceprezes EP.

Jeśli osiągnie taką wycenę, byłaby jedną z największych polskich spółek na GPW. Wartość księgowa grupy wynosi około 15 mld zł.

EP ma poważne plany inwestycyjne. Dlatego jeszcze przed ofertą publiczną może dojść do emisji obligacji zamiennych na akcje.

Zalety pre-IPO

Energetyka Południe, powstała niedawno z połączenia EnergiiPro, Enionu, PKE i Elektrowni Stalowa Wola, jeszcze w tym roku może przeprowadzić pre-IPO.

— Byłaby to emisja obligacji zamiennych na akcje wartości od 2 do 4 mld zł, skierowana do inwestorów finansowych, z których każdy objąłby np. nie więcej niż 2 proc. oferty. Zależy nam na rozproszeniu. Do oferty mogłoby dojść jeszcze w tym roku, ale zależy to od zakończenia tworzenia strategii inwestycji, która może być gotowa nawet w ciągu dwóch miesięcy — zapowiada wiceprezes EP.

Emisja obligacji zamiennych w trybie pre-IPO ma duże zalety. Debiut giełdowy stałby się nieuchronny. Grupa nie musi prowadzić rachunkowości w MSR czy posiadać rating, a otrzymuje rynkową wycenę i wzmacnia wiarygodność.

— Pieniądze wykorzystamy na inwestycje we wzrost mocy, dystrybucję, zieloną energię i akwizycje — wylicza Filip Grzegorczyk.

Według informacji „PB”, skarb państwa dokapitalizuje EP dużym zespołem elektrowni wodnych.

— Zwiększyłoby to nasz potencjał energii zielonej do 200 megawatów — mówi wiceprezes EP.

Debiut w przyszłym roku wciąż jest możliwy.

— Jeśli dojdzie do oferty publicznej, to raczej w końcu przyszłego roku i byłaby to raczej nowa emisja akcji na dalsze inwestycje w moce i dystrybucję — zaznacza wiceprezes EP.

Energetyka Południe to zintegrowana pionowo firma. Jednak w świetle obecnych planów restrukturyzuje grupę.

— Pracujemy nad wprowadzeniem MSR w spółkach zależnych. Współpraca układa się dobrze, choć w obliczu tak dużych wyzwań w firmach zależnych, które nie widzą interesu całego holdingu, niewykluczone są zmiany kadrowe — mówi Filip Grzegorczyk.

Podział na dywizje

Wiceprezes podkreśla, że spółce bardzo zależy na ładzie korporacyjnym.

— Na ukończeniu jest umowa holdingowa, która scentralizuje zarządzanie. Najpóźniej do marca 2008 r. utworzone zostaną dywizje: wytwarzania konwencjonalnego (na węglu), wytwarzania energii w skojarzeniu z ciepłem, dywizja energii odnawialnej, obrotu energią oraz odrębnie dwóch operatorów systemu przesyłowego. Ponadto wydzielimy wszystkie spółki, które nie są związane z podstawową działalnością, np. ośrodki wczasowe czy dilera samochodowego. Chcemy, by nasza struktura była przejrzysta dla inwestorów — zapewnia wiceprezes EP.

Tak chcą rosnąć

Skonsolidowane wyniki i prognozy Energetyki Południe (w mld zł)

Rok 2006 2010 2016

Przychody 12,02 14,62 19,39

Wynik operacyjny 0,83 1,93 3,14

EBITDA 1,61 2,86 4,43

Zysk netto grupy kapitałowej 0,549 1,48 2,68

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu