„Przed nami kolejny rok wzrostów”

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 03-01-2011, 11:20

Krzysztof Borowski z KBC Securities ma nosa do inwestycji giełdowych. W 2011 roku widzi WIG20 na poziomie 3200 pkt. Stawia na …

W mijającym roku Krzysztof Borowski z KBC Securities wielokrotnie udowadniał, że na giełdzie zna się, jak mało kto. Jego wakacyjny portfel dał zarobić 12,5 proc. – to dwa razy więcej, niż WIG. Analityk dobrze czuł też rynek pierwotny. Niemal idealnie przewidział w sondzie „PB” popyt inwestorów w IPO GPW. Obstawił, że na akcje giełdy zapisze się około 325 tys. inwestorów indywidualnych, którzy będą mogli cieszyć się sporym zyskiem na debiucie. I tak też się stało. Teraz pytamy naszego guru, co dalej? Borowski jest optymistą. W 2011 r. spodziewa się kontynuacji wzrostów na GPW. Typuje konkretne spółki i ma kandydata na czarnego konia.


Maciej Zbiejcik: W tym roku miał Pan niezłe wyczucie rynkowe. To już jednak przeszłość. Co przyniesie inwestorom 2011 rok?

Krzysztof Borowski, analityk KBC Securities: To co będzie działo się na GPW będzie pochodną procesów następujących w USA, Chinach i Eurolandzie. Zakładając, że w tych gospodarkach nie dojdzie do drastycznego pogorszenia koniunktury, także sytuacja na GPW będzie stosunkowo dobra. W pierwszym kwartale 2011 roku nie oczekuję silnej fali zwyżki, chyba jednak raczej w drugim kwartale i następnych. Z punktu widzenia analizy technicznej indeksy giełdowe wciąż są w trendzie wzrostowym lub bocznym. W przypadku tych ostatnich istnieje nieco większe prawdopodobieństwo wyjścia górą niż dołem.

Jak może zachowywać się WIG20?

WIG20 powinien kontynuować trend wzrostowy od lutego 2009 roku przedzielony korektami. Średnioroczna wartości indeksu WIG20 powinna ukształtować się na poziomie 3200 pkt.

Czy warto postawić na duże spółki czy raczej na maluchy?

Porównując siłę relatywną WIG20 z indeksami mWIG40 i sWIG80 sądzę, że nadchodzi czas spółek o średniej i małej kapitalizacji.

Jakie branże mogą zachowywać się najlepiej?

Konsekwentnie obstawiam branże deweloperską i informatyczną. Obie branże pozostają w trendzie bocznym z szansą na wybicie w górę. W pierwszej połowie roku także spółki spożywcze wydają się być ciekawą branżą do inwestycji.

Czy ma Pan kandydatów na perełki 2011 roku?

Z sektora deweloperskiego ciekawie z technicznego punktu widzenia prezentuje się Triton, Gant i Echo. Ta pierwsza szykuje się do wybicia w górę. Gant jest ulubionym walorem drobnych inwestorów (w tym spekulantów), co zawsze dodatkowo podbija notowania. Do JW Construction jakoś nie mam przekonania – przynajmniej na razie. Z sektora spożywczego może Makarony (budowanie grupy kapitałowej z udziałem tej firmy) i Jutrzenka (która po latach chudych może w końcu odnotuje kilka lat tłustych). Zresztą generalnie akcje „słodkich” spółek pozostają w trendzie wzrostowym – Wawel i Mieszko. Z sektora informatycznego to zwyżkujący ATM (chyba nie powiedział ostatniego słowa) i pozostający w trendzie wzrostowym Novitus.

Jaka spółka może być czarnym koniem w przyszłym roku?

Wytypowanie czarnego konia jest niezmiernie trudne i przypomina trochę strzał w totolotka. Ale nie uchylę się od odpowiedzi, bo przecież jakiegoś konia obstawić (chociażby nie okazał się on w 2010 r. czarny) Zaryzykuję, że w 2011 rok zdarzy się „małe szaleństwo”, takie jakie obserwowaliśmy na akcjach Muzy – w tym przypadku moim czarnym koniem jest Triton. Być może Mostostal Export zmieni trend na wzrostowy, podobnie jak Bomi (po znalezieniu dna). To takie bardzo spekulacyjne strzały. Inwestorom lubiących spółki w trendach wzrostowych, zwróciłbym uwagę na LPP i AB, które wydają się wchodzić na hiperbolę wzrostową. Ta ostatnia spółka należy także w pewien sposób do branży informatycznej.

W tym roku niemal idealnie przedział Pan w sondzie „PB” popyt na IPO GPW oraz przebitkę na debiucie. Co czeka rynek pierwotny w 2012 roku?

Czytelnikom i sobie życzyłbym prywatyzacji banku BGŻ (na tych akcjach z pewnością dałoby się zarobić w ofercie pierwotnej), a większość inwestorów pamiętających początki giełdy w Polsce w 1991 r. z pewnością zapisałaby się na akcje Centrum Bankowo–Finansowego „Nowy–Świat” (dawna siedziba GPW). Pewne nadzieje pokładam także z emisją akcji Azotów Tarnów. Może też Nokaut.pl (porównywarka cen w Internecie) znokautuje IPO innych firm? Zapowiadana prywatyzacja Poczty Polskiej również powinna wzbudzić spore zainteresowanie inwestorów, ale czy da się na jej akcjach zarobić? Zobaczymy, co czas pokaże.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane