Przed świętami na GPW było spokojnie

Tomasz Furman
24-12-2001, 00:00

Giełdowe sesje poprzedzające święta Bożego Narodzenia przebiegały stosunkowo spokojnie. Mimo przewagi strony popytowej na początku tygodnia i strony podażowej pod jego koniec, indeksy nie ulegały dużym zmianom.

Wzrosty zanotowane podczas dwóch pierwszych sesji minionego tygodnia były prawdopodobnie efektem odreagowania rynku po zbyt dużych przecenach. Dodatkowo pojawiły się wówczas informacje zwiększające szanse poszczególnych spółek na rozwiązanie ich problemów finansowych. Dla odmiany, w końcówce tygodnia indeksy lekko spadały. Przyczyną zniżek mogły być z jednej strony spory pojawiające się na linii rząd — RPP, z drugiej zaś chęć zamknięcia otwartych pozycji przez inwestorów na okres świąt. Pięciodniowa przerwa w notowaniach stanowi dla wielu graczy wystarczająco duże ryzyko, by nie kupować nowych akcji, a nawet więcej — wyprzedać już posiadane.

Spółką, która już od kilku tygodni decyduje o nastrojach na warszawskiej giełdzie, jest Elektrim. W miniony poniedziałek mimo upływu terminu spłaty zobowiązań wynikających z wyemitowanych obligacji kurs akcji zyskał na wartości.

— Władzom Elektrimu udało się zebrać większość wymaganych przez obligatariuszy środków, co zapewne było powodem zwiększonego popytu na akcje warszawskiego holdingu. Nie można również wykluczyć działań niektórych grup inwestorów skupujących walory spółki w celach spekulacyjnych lub w wyniku uzyskania dostępu do informacji dotyczących prowadzonych negocjacji — uważa Michał Orlicz, makler papierów wartościowych, Profit4U DM.

Zdecydowanie większy wzrost ceny niż na papierach Elektrimu miał miejsce w spółce zależnej. Ogłoszenie wezwania na 73 proc. akcji Elektrimu Kable przez Krakowską Fabrykę Kabli zaowocowało ustanowieniem nowego minimalnego poziomu kursu akcji, poniżej którego zapewne niewielu graczy będzie chciało zawierać transakcje.

— Określenie ceny wezwania na poziomie 5,26 zł było dla rynku pewnym zaskoczeniem. Dodatkowo, jeżeli wziąć pod uwagę oczekiwania inwestorów na drugie wezwanie, to trudno przypuszczać, aby obecny kurs w najbliższym czasie istotnie spadł — twierdzi Michał Orlicz.

W ubiegłym tygodniu giełdowi gracze dość aktywnie handlowali przedsiębiorstwami telekomunikacyjnymi. Do dużych zmian nastrojów dochodziło zwłaszcza na walorach Netii. Na początku tygodnia ich kurs znacząco wzrósł z powodu podjęcia przez walne zgromadzenie akcjonariuszy decyzji o dalszym istnieniu spółki oraz zapowiedzi przedstawicieli Telii, że pomogą przedsiębiorstwu w restrukturyzacji. Optymizm nie trwał jednak długo, ostatnie trzy sesje to już przewaga strony podażowej. Zdecydowanie najmniej powodów do zadowolenia spośród akcjonariuszy giełdowych telekomów mogą mieć posiadacze papierów Telekomunikacji Polskiej. Ze względu za planowane utworzenie rezerwy wysokości 1 mld zł na zwolnienia pracowników i związany z tym oczekiwany spadek zysków, gracze zdecydowanie chętniej sprzedawali niż kupowali akcje tego operatora. Odmienne nastroje panowały za to wśród akcjonariuszy Świecia.

— Spółka należy do nielicznego grona tych podmiotów, które systematycznie wypłacają znaczącą dywidendę. Oczekiwania dotyczące przeznaczenia na ten cel całego tegorocznego zysku, co da około 6 zł dywidendy na akcję, spowodowały, że giełdowy kurs nadal utrzymuje się na wysokim poziomie — mówi Michał Orlicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Furman

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Przed świętami na GPW było spokojnie