Przedsiębiorco, nie zmawiaj się!

MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL
opublikowano: 16-01-2012, 00:00

Współpraca pomiędzy przedsiębiorcami w wielu dziedzinach życia gospodarczego jest powszechnym zjawiskiem, zwłaszcza jeśli jej celem jest wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań lub podniesienie jakości obsługi klienta. Jednak zdarza się, że przybiera ona formę niedozwoloną, skutkując ograniczeniem lub wyeliminowaniem z rynku konkurencji. Znajdują wówczas zastosowanie przepisy antymonopolowe.

Porozumienia ograniczające konkurencję mogą polegać m.in. na ustalaniu cen odsprzedaży, treści składanych ofert w przetargach publicznych lub wymianie wrażliwych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorcy — które w normalnych warunkach są pilnie strzeżone. Klasycznym przejawem niedozwolonych porozumień są zmowy cenowe, polegające na ustalaniu minimalnych lub sztywnych stawek za oferowane produkty lub usługi. W ubiegłym roku UOKiK wykrył 14 tego rodzaju naruszeń konkurencji.

Przesłanką zmowy może być także podział rynku zbytu lub zakupu co do określonego terytorium, towarów lub grup klientów, umożliwiający podmiotom gospodarczym sztuczne kreowanie otoczenia, w którym funkcjonują. Dla zobrazowania zachowań, które są zabronione, posłużę się przykładem z orzecznictwa urzędu — porozumienia zawartego pomiędzy spółką PZU a Maximus Broker, w ramach którego firmy podzieliły między sobą rynek sprzedaży grupowych ubezpieczeń od następstw nieszczęśliwych wypadków dzieci i młodzieży oraz pracowników placówek oświatowych w województwie kujawsko-pomorskim. PZU zobowiązał się do sprzedaży swoich produktów wyłącznie za pośrednictwem Maximus Broker, który z kolei rekomendował swoim klientom ofertę ubezpieczyciela jako najlepszą, niezależnie od jej rzeczywistej atrakcyjności oraz warunków proponowanych przez innych przedsiębiorców. Tym samym, rezygnując z rywalizacji na rzecz niedozwolonej współpracy, przedsiębiorcy nie musieli obawiać się wzajemnych działań konkurencyjnych, które występowały przed zawarciem porozumienia. Miało to odzwierciedlenie w jakości oferty ubezpieczyciela, która — jak wykazała analiza urzędu — często była mniej korzystna od innych dostępnych na rynku. Za udział w zmowie oba podmioty zostały ukarane sankcją ponad 57 mln zł.

Z praktyki UOKiK oraz towarzyszących naszym decyzjom komentarzy medialnych wynika, że przedsiębiorcy często nie zdają sobie sprawy z tego, że już sam zamiar ograniczenia konkurencji przez zawarcie kartelu stanowi naruszenie przepisów antymonopolowych. Wystąpienie skutku, np. zwiększenie udziału firmy w rynku czy odniesienie korzyści finansowych — w obliczu przepisów antymonopolowych — nie jest niezbędnym warunkiem dla stwierdzenia naruszenia prawa. Zakaz ograniczania konkurencji ma bowiem charakter prewencyjny, a nie jedynie represyjny. Jednak celem urzędu nie jest nakładanie kar na przedsiębiorców, ale zapobieganie działaniom eliminującym rynkową rywalizację. W myśl tej zasady rok 2012 upłynie pod hasłem — Przedsiębiorco, nie zmawiaj się! Wierzę, że działania edukacyjne przyniosą wymierny efekt, zmniejszając liczbę naruszeń prawa antymonopolowego.

MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL

prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu