Przedsiębiorcom będzie trudniej

  • Marta Bellon
opublikowano: 19-01-2012, 00:00

Przedsiębiorcy sami nie udźwigną kryzysu. Rząd musi im w tym dopomóc i spełnić powyborcze zapowiedzi.

Czeka nas trudny rok. Choć Polska nadal wyróżnia się na mapie Europy pod względem wskaźników gospodarczych, to jeśli rząd nie zrealizuje swoich zapowiedzi sprzed kilku miesięcy, stracimy nasze atuty — ostrzega Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, która wczoraj przedstawiła swoje prognozy na 2012 r.

— Niecierpliwie czekamy na konkretne propozycje legislacyjne zapowiedzi, które premier przedstawił w exposé. Są one absolutnie niezbędne. Jeśli sposobem na obniżenie deficytu ma być podwyższanie podatków, to jest to prosta droga do tego, by to, czym wciąż się chwalimy, czyli utrzymywanie wzrostu, przestało być aktualne — mówi Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan. Organizacja pracodawców ocenia, że szansą dla rozwoju firm w 2012 r. będzie m.in. utrzymanie dobrego tempa wzrostu gospodarczego w Europie Północnej, słabe euro i fundusze unijne. Najpoważniejsze zagrożenia płyną z zagranicy — niewypłacalność Grecji i nieratyfikowanie paktu fiskalnego.

— 2011 r. był wyśmienitym okresem, w którym według naszych szacunków, przychody wzrosły o ponad 12 proc. Jednocześnie firmom, pomimo bardzo trudnych zewnętrznych uwarunkowań — wzrostu cen surowców i materiałów — udało się utrzymać kontrolę nad kosztami. Rentowność się minimalnie poprawiła. Wynik finansowy średnich i dużych firm za 2011 r. będzie rewelacyjny — ponad 100 mld zł netto — mówi

Małgorzata Starczewska- Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan. Pracodawcy przewidują jednak, że 2012 r. będzie trudniejszy od poprzedniego. Czeka nas spowolnienie spowodowane wolniejszym wzrostem gospodarczym lub recesją w krajach, które są partnerami eksportowymi Polski. Nieciekawie będzie na rynku pracy — Lewiatan spodziewa się gorszego wzrostu płac i konsumpcji indywidualnej. Organizacja przewiduje, że firmy będą się ratować pieniędzmi, które kumulowały na kontach przez ostatnie lata.

— Przedsiębiorcy czekają na obniżenie ryzyka finansowego, żeby zainwestować tę skumulowaną gotówkę. Nie jesteśmy pewni tego, co będzie się działo w 2012 r. w inwestycjach. I połowa tego roku nie wróży źle — dobiegać końca będą projekty realizowane z wykorzystaniem funduszy unijnych i EURO 2012. Jednak duża niepewność towarzyszy temu, co będzie dalej — mówi Stanisław Kubielas, ekonomista z Uniwersytetu Warszawskiego.

— Jeśli założymy, że rządowi uda się wprowadzić konieczne reformy, 8-procentowy wzrost przychodów z minimalnie mniejszym wzrostem kosztów jest do osiągnięcia. W 2012 r. średnie i duże firmy powinny zarobić ponad 110 mld zł — prognozuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy