Przedsiębiorcy boją się falstartu

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 06-01-2010, 00:00

Inwestycje będą rosły, lecz bardzo wolno — prognozują ekonomiści. Choć jest szansa na niespodziankę.

Inwestycje w 2010 r. — gospodarka dostanie zastrzyk blisko 300 mld zł

Inwestycje będą rosły, lecz bardzo wolno — prognozują ekonomiści. Choć jest szansa na niespodziankę.

W 2010 r. w całą polską gospodarkę zainwestowane zostanie prawie 300 mld zł — wynika z ankiety "PB" wśród analityków rynkowych. Z jednej strony to ogromna kwota — sześć lat temu zainwestowaliśmy zaledwie jej połowę. To też mniej więcej tyle, ile wynosi tegoroczny budżet i prawie jedna czwarta całego polskiego rocznego PKB. Ale z drugiej strony — naszą gospodarkę stać na o wiele lepszy wynik, dlatego ekonomiści mówią raczej o stagnacji niż inwestycyjnym boomie.

Na postojowym

Już miniony rok był słaby pod względem inwestycji. Prawdopodobnie zanotowaliśmy pierwszy od lat realny spadek nakładów, choć w poprzednich latach rosły one w tempie sięgającym kilkunastu procent rocznie.

— Koniunktura się załamała i przedsiębiorcy nagle stracili motywację do podnoszenia mocy produkcyjnych zakładów. Szczęśliwie ten upadek zamortyzowały inwestycje publiczne, często dotowane z funduszy unijnych — drogi, oczyszczalnie, obiekty sportowe. Gdyby nie to, spadek inwestycji byłby o wiele większy — mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

W 2009 r. inwestycje spadły — według wstępnych szacunków — o około 1-2 proc. (choć nominalnie wzrosły o 1-2 mld zł). Według ankiety "PB", w 2010 r. wzrosną realnie o 0,5 proc., czyli o 10 mld zł. Mimo że cały czas będziemy na "kroplówce" ogromnych inwestycji publicznych.

— Trudno więc mówić o jakimkolwiek odbiciu w inwestycjach. Przedsiębiorcy muszą być pewni, że gospodarka wyszła z kryzysu, żeby zaczęli ponownie na szeroką skalę inwestować z rozwój firm. Na razie takie przekonanie zdarza się rzadko — uważa Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH.

Tym bardziej że ostatnie półtora roku przyniosło gwałtowne załamanie zamówień i obniżenie produkcji. Dlatego wiele firm ciągle pracuje na pół gwizdka, więc budowanie nowych hal produkcyjnych czy kupowanie nowych urządzeń byłoby wyrzucaniem pieniędzy w błoto.

— Badania pokazują, że firmy niedawno wykorzystywały 60-70 proc. mocy produkcyjnych. Nawet jeśli koniunktura będzie się nakręcać i produkcja będzie rosła, wiele przedsiębiorstw da sobie przez jakiś czas radę bez inwestycji — zaznacza Dariusz Winek, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.

Pomoc od obcych

Wśród ekonomistów są jednak też optymiści, którzy wierzą w wyraźne przyspieszenie w inwestycjach. Według Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Invest-Banku, w 2010 r. nakłady będą rosły w tempie 6,5 proc. To oznaczałoby wzrost o 20 mld zł w porównaniu z 2009 r. Oprócz potężnych inwestycji w sektorze publicznym analityk zakłada też ożywienie w firmach.

— W drugiej połowie roku sytuacja gospodarcza powinna już być na tyle dobra, że część firm ruszy z projektami inwestycyjnymi — twierdzi Jakub Borowski.

Ponadto mogą przyspieszyć tzw. inwestycje odtworzeniowe.

— Po okresie bardzo niskich nakładów w sprzęt przedsiębiorcy będą musieli wyłożyć pieniądze na jego odnowienie i unowocześnienie. Nie chodzi tu o rozwój firmy, ale o utrzymanie na stałym poziomie jej konkurencyjności i mocy produkcyjnych. Tu decyzja nie jest uzależniona od wiary w rozgrzaną koniunkturę — tłumaczy Jakub Borowski.

Inwestycje będą napływać też z zewnątrz — dokładnie od zagranicznych inwestorów. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych prognozuje, że w 2010 r. inwestycje będą przynajmniej na poziomie z 2009 r. W trzech pierwszych kwartałach minionego roku w ramach bezpośrednich inwestycji zagranicznych napłynęło ponad 28 mld zł.

— Jesteśmy wymarzonym miejscem do inwestowania. Kryzys okazał się w Polsce łagodny, mamy dobre perspektywy, złoty jest tani (więc koszty budowy fabryki niewielkie) i stabilny, a koszty pracy stosunkowo niewielkie. Ponadto za kilka lat wejdziemy do strefy euro — wylicza nasze mocne strony ekonomista Invest-Banku.

Jacek

Kowalczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu