Przedsiębiorcy muszą polubić e-podpis

Marcin Złoch
05-03-2008, 00:00

E-podpis pozwala w pełni na zastąpienie dokumentów papierowych dokumentami elektronicznymi.

Podpis elektroniczny będzie się rozwijał. Wymusza to prawo.

E-podpis pozwala w pełni na zastąpienie dokumentów papierowych dokumentami elektronicznymi.

Tak zwany bezpieczny podpis elektroniczny (tj. złożony za pomocą odpowiedniego oprogramowania i z użyciem karty kryptograficznej, na której przechowywany jest klucz prywatny) weryfikowany za pomocą certyfikatu kwalifikowanego (tj. certyfikatu wydanego przez odpowiedni podmiot upoważniony do tego przez ministra gospodarki) ma moc prawną podpisu własnoręcznego.

Podpis elektroniczny wykorzystuje rozwiązania z dziedziny kryptografii, a jego podstawowe cechy to integralność, niezaprzeczalność oraz unikalność. Co to oznacza w praktyce?

Przede wszystkim możliwość identyfikacji właściciela podpisu i autentyczności podpisanego dokumentu. Same zalety. Jednak e-podpis nie jest zbyt popularny.

Na wzrost zainteresowania podpisem elektronicznym wpłyną zapisy prawa.

— Od 1 stycznia 2008 r. każdy podatnik może złożyć deklaracje podatkowe drogą elektroniczną. Dotychczas z tej możliwości mogły skorzystać tylko podmioty, których roczne przychody netto przekraczały równowartość 5 mln euro. Kolejna mała rewolucja czeka nas 1 maja 2008 r. Wtedy wejdzie w życie rozporządzenie umożliwiające doręczanie pism urzędowych w formie elektronicznej — zauważa Elżbieta Włodarczyk, dyrektor departamentu usług certyfikacyjnych w spółce Krajowa Izba Rozliczeniowa.

Polska specjalność

Marek Barszczyński z Sigillum dobrze ocenia rynek. Według niego, nie ma idealnych ustaw i rozporządzeń, wiele elementów wymaga sprawdzenia w praktyce. Na razie podpis zgodny z ustawą o podpisie elektronicznym nie miał szansy zadziałać na szerszą skalę. Teraz ta szansa się pojawiła. Będzie to ruch zdecydowany, bo nagle w jednym dniu tracą ważność dotychczasowe certyfikaty ZUS służące do składania podpisu elektronicznego. I od dnia następnego wszyscy płatnicy składek ZUS muszą posługiwać się bezpiecznym podpisem elektronicznym.

— Mamy za sobą doświadczenia wymiany dowodów osobistych i pamiętamy kolejki w urzędach. Źle zaplanowany okres przejściowy, pozwalający do ostatniego dnia posługiwać się podpisem ZUS, nie sprzyja rozłożonemu w czasie zakupowi bezpiecznego podpisu elektronicznego. Mimo iż program Płatnik w wersji obsługującej bezpieczny podpis elektroniczny jest dostępny od listopada 2007 r., to niewiele podmiotów przesyła deklaracje za jego pomocą. Trochę szkoda, że w zeszłym roku nie zaprzestano wydawania i odnawiania certyfikatów ZUS do programu Płatnik, wówczas przejście na nowe zasady rozciągnęłoby się w czasie, a nie skumulowało w jednym dniu — twierdzi Marek Barszczyński.

Przełamać bariery

Pewnym ograniczeniem może okazać się świadomość użytkowników.

— Na ograniczenie popularyzacji podpisu elektronicznego ma wpływ również sposób myślenia oraz stereotypy, jakie z takim podpisem się wiążą. Dopóki nie nabierzemy do niego zaufania i będziemy przekonani, że tylko papierowy dokument oraz wyłącznie ręczny podpis, składany na dokumencie papierowym, jest ważny, upowszechnienie się podpisu elektronicznego nie wygląda optymistycznie. Najtrudniej bowiem obalić przyzwyczajenia oraz przełamać bariery psychologiczne — mówi Mariusz Pawłowski, partner w firmie Optima Partners.

Korzyści z e-podpisu

Zastosowania podpisu elektronicznego

Marcin

Złoch

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Przedsiębiorcy muszą polubić e-podpis