Przedsiębiorcy nie chcą swobody a'la PiS

Jarosław Królak
opublikowano: 28-01-2008, 00:00

Reanimowany i odświeżony pakiet Kluski nie podoba się ekspertom. Biznes woli poczekać na propozycje ministra gospodarki.

Reanimowany i odświeżony pakiet Kluski nie podoba się ekspertom. Biznes woli poczekać na propozycje ministra gospodarki.

Odgrzewany bigos zyskuje na smaku, odgrzewane pomysły polityków — niekoniecznie. Nie inaczej jest z przygotowanym przez PiS projektem nowelizacji ustawy o swobodzie gospodarczej. Organizacje pracodawców ostro go krytykują.

— Projekt nie poprawia regulacji prawnych, tak jak tego oczekujemy. Jeśli nie zostanie dopracowany, nie ma sensu go uchwalać — mówi Małgorzata Krzysztoszek, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Medialny szum

Projekt PiS jest już w Sejmie. To praktycznie kopia tzw. pakietu Kluski, którego parlament poprzedniej kadencji nie zdążył uchwalić. Pakiet zebrał zresztą niepochlebne opinie. O ocenę jego nowej wersji poprosiliśmy ekspertów organizacji przedsiębiorców.

— To nie jest dobry projekt. Nie poprawi istotnie warunków prowadzenia działalności gospodarczej. To czysty zabieg polityczny ze strony PiS. W poprzedniej kadencji partia ta deliberowała nad projektem tyle miesięcy i poza medialnym szumem nic z tego nie wynikło. Po co do tego wracać? Przedsiębiorcy czekają na progospodarczy pakiet zapowiadany przez obecny rząd — mówi Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.

Maks Kraczkowski, poseł PiS, broni projektu. Podkreśla, że zawiera on m.in. spodziewane przez firmy ograniczenie liczby i czasu trwania kontroli, zawieszanie działalności gospodarczej, jedno okienko dla zakładających firmy, likwidację REGON, a także wprowadzenie wiążących interpretacji w sprawach ZUS.

— Ustawa ta ma szanse zwiększyć swobodę gospodarczą w Polsce — twierdzi Maks Kraczkowski.

Przeciwnego zdania jest Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

— Posłowie PiS zapisali w tym projekcie to, co uważali za słuszne, bez konsultacji ze środowiskiem przedsiębiorców. Ich propozycje niewiele poprawią. Gospodarce potrzebna jest kompleksowa reforma — uważa ekspertka Lewiatana.

Iluzoryczna pomoc

Jednym z głównych postulatów biznesu jest umożliwienie firmom zawieszania działalności gospodarczej, by np. w czasie sezonowych przestojów mogły uniknąć płacenia podatków i składek ZUS. Projekt PiS zawieszanie umożliwia, ale stawia warunki, które czynią to iluzją.

— Skorzystać z zawieszenia będą mogli tylko ci, którzy nie zatrudniają pracowników i z fiskusem rozliczają się w formie karty podatkowej. To mocno ograniczy krąg uprawnionych. Ponadto projekt nie wskazuje wyraźnie praw i obowiązków firmy w czasie zawieszenia działalności. Podobnych przykładów jest więcej — mówi Jarosław Chałas, ekspert prawny Business Centre Club.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu