Przedsiębiorcy odważniej wydają pieniądze

JKW
31-03-2008, 00:00

Po latach wzrostu w 2007 r. płynność finansowa firm spadła. Szkoda, że tak nieznacznie — komentują ekonomiści.

Po latach wzrostu w 2007 r. płynność finansowa firm spadła. Szkoda, że tak nieznacznie — komentują ekonomiści.

Firmy mają coraz mniej wolnej gotówki. W 2007 r. po raz pierwszy od wielu lat spadł wskaźnik płynności finansowej (stosunek środków pieniężnych przedsiębiorstwa do jego zadłużenia). Oznacza to, że zmniejsza się zdolność firm do terminowego realizowania zobowiązań. I bardzo dobrze — mówią ekonomiści.

— Płynność spada, ale nie ma żadnego powodu do niepokoju. Bezpieczny poziom dla przeciętnego przedsiębiorstwa to nieco ponad 20 proc., firmy mają więc jeszcze spory zapas — mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.

Jak tłumaczy, spadek płynności to sygnał pozytywny.

— Chociaż firmy w 2007 r. osiągnęły rekordowo duże zyski, ich pieniędzy na kontach w stosunku do należności wobec kontrahentów jest coraz mniej. To oznacza, że przedsiębiorstwa lepiej niż przed rokiem nimi zarządzały. Inwestowały je w bardziej efektywny sposób niż korzystanie z lokat bankowych — tłumaczy Łukasz Tarnawa.

Optymistyczne jest także to, że zmniejszyła się w porównaniu z poprzednim rokiem liczba firm, które mają problemy z wywiązywaniem się z zobowiązań.

— Wskaźnik powyżej 20- -procentowej granicy bezpieczeństwa osiągnęło 46 proc. firm, wobec 44,7 proc. w 2006 r. — mówi ekonomista PKO BP.

Ale — zdaniem Stanisława Kubielasa, ekonomisty z Uniwersytetu Warszawskiego — powodów do radości ciągle jest niewiele.

— Sytuacja nieco się poprawiła, ale to zaledwie drgnięcie. Firmy wciąż mają na kontach zbyt dużo pieniędzy, działają w stanie permanentnej nadpłynności. Przez to spora część środków się marnuje. Częściowo jest to spowodowane opóźnieniami w uruchomieniu funduszy UE na lata 2007-13. Firmy zamrażały przez to inwestycje — mówi ekonomista.

Sytuacja powinna się jednak poprawiać.

— Przyrost depozytów znacznie w ostatnich miesiącach spadł. Wzrosła natomiast liczba kredytów. Wskaźnik płynności powinien więc w następnych latach spadać, stan finansowy firm będzie lepszy — uważa Stanisław Kubielas.

Choć nie obędzie się bez przeszkód.

— Firmy mogą obawiać się o skutki zawirowań na rynkach finansowych i utrzymywać nieco wyższe kwoty na kontach jako poduszkę zabezpieczającą przed ewentualnym wyhamowaniem koniunktury — zaznacza ekonomista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przedsiębiorcy odważniej wydają pieniądze