Przedsiębiorcy płacą za opóźnienia

Monika Niewinowska
11-08-2004, 00:00

Urzędnicy beztrosko przesuwają termin uruchomienia funduszy strukturalnych dla firm, a przedsiębiorcy są coraz bardziej sfrustrowani.

W ubiegłym roku urzędnicy i ministrowie zapewniali małych i średnich przedsiębiorców, że fundusze strukturalne staną się dla nich dostępne już w styczniu. W styczniu — że w maju. W maju — że w lipcu. W lipcu — że w sierpniu. W ubiegłym tygodniu wiceminister Marek Szczepański zapowiedział, że wnioski do wzbudzającego największe zainteresowanie działania 2.3 Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw przez inwestycje zaczną być przyjmowane na przełomie sierpnia i września.

Urzędnicy tłumaczą opóźnienia tym, że sami dopiero się uczą procedur. Ciekawe, czy dla przedsiębiorców będą równie wyrozumiali.

Czas to pieniądz

Dla przedsiębiorców wciąż przesuwane terminy oznaczają realne straty. Odkładanie inwestycji powoduje, że firma, zamiast podnosić swoją konkurencyjność na jednolitym rynku, cały czas ją obniża..

— Projekt, dla którego staramy się o dofinansowanie, ma dla naszej firmy znaczenie strategiczne. Nie jest to jedynie zakup nowych linii, ale szansa na podniesienie konkurencyjności i znalezienie się w pierwszej trójce w branży w Europie. Kolejne opóźnienia powodują, że po raz kolejny musimy wstrzymywać inwestycję i zawieszać rozmowy z zagranicznymi partnerami. Obecnie po raz kolejny zmuszeni jesteśmy poprosić ich o wstrzymanie prac. Polska nie jest postrzegana jako miejsce do poważnych interesów i to ze względu na fakt, iż na nic zdają się plany i budżety, jeśli przyszłość jest nieprzewidywalna. Opóźniając uruchomienie funduszy strukturalnych, kolejny raz to udowadniamy — mówi ze smutkiem przedsiębiorca, pragnący zachować anonimowość.

Nietrudne do wyliczenia są również straty materialne. Przesunięcie inwestycji o blisko rok oznacza przecież, że o tyle krócej będzie ona przynosiła zyski. Powstaje więc pytanie, czy straty nie przekroczą wartości dotacji, o którą przedsiębiorca zamierza się ubiegać. Są również takie firmy, dla których możliwość uzyskania dotacji była decydująca o być albo nie być całego przedsiębiorstwa.

— Takie zachowanie rządu jest przejawem braku szacunku dla przedsiębiorców. Nasze plany strategiczne były oparte na kontraktach, które wstępnie zawarliśmy wierząc, że w rozsądnym czasie uda nam się podpisać umowę dotacji. Teraz wszystko bierze w łeb. Gdybyśmy w styczniu wiedzieli, że po pieniądze będzie można sięgnąć dopiero późną jesienią, zupełnie inaczej rozmawialibyśmy z naszymi przyszłymi partnerami, a tak wyszliśmy na głupków — mówi rozżalona czytelniczka „Pulsu Biznesu”.

Pośrednicy widzą więcej

Niewesoła jest też sytuacja firm zajmujących się pomocą przy ubieganiu się o unijne pieniądze.

— Klientów mamy bardzo dużo, ale co z tego, skoro sprzedajemy produkt, którego nie ma? Klienci mają do nas coraz większe pretensje, dosłownie szturmują biuro. Ciągłe odwlekanie uruchomienia programów powoduje, że to ja jestem uważany za osobę niekompetentną, która nie dotrzymuje terminów — narzeka Damian Dec, właściciel firmy doradczej ATFIN.

Opóźnienia powodują nie tylko złość przedsiębiorców, ale i narastanie patologii w biznesie.

— Konsekwencją oczekiwania przedsiębiorców na start programów strukturalnych jest między innymi wstrzymywanie inwestycji w nowoczesne parki maszynowe oraz wzrostu zatrudnienia. Oba te elementy są wysoko oceniane w trakcie rozpatrywania wniosków do programów strukturalnych, dlatego przedsiębiorcy nie chcą pozbawiać się takich atutów. Słyszy się nawet o przypadkach zwalniania personelu w ramach przygotowań do projektów. Z naszych obserwacji wynika, że inwestycje rozpoczynają najbardziej zdeterminowani, a reszta woli czekać na możliwość pozyskana „unijnej premii” — zauważa Patrycja Ptaszek-Strączyńska, członek zarządu Macrosoft.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Niewinowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Przedsiębiorcy płacą za opóźnienia