Przedsiębiorcy proponują poważny dialog społeczny

Jacek Zalewski
28-02-2002, 00:00

Dzisiaj w Warszawie zbiera się Zgromadzenie Ogólne Konfederacji Pracodawców Polskich. Poza tematami organizacyjno-statutowymi, najważniejszym punktem porządku obrad jest uchwalenie programu działania KPP na lata 2002-05.

„Puls Biznesu”: Na prezydenta Konfederacji Pracodawców Polskich został Pan wybrany tuż przed 23 września. Jak widzi Pan rolę KPP w ukształtowanym po wyborach układzie politycznym?

Andrzej Malinowski: Zmiana ekipy rządzącej nie zmienia zadań stojących przed KPP. Pozostajemy apolityczną organizacją pracodawców, ich autentycznym rzecznikiem i skutecznym obrońcą. Stające przed nami nowe wyzwania są związane ze złą sytuacją finansów publicznych, stagnacją gospodarczą oraz dramatycznie rosnącym bezrobociem. KPP przez kilka lat bezskutecznie domagała się od poprzedniego rządu i parlamentu konkretnych działań wspomagających przedsiębiorczość. Wskazywaliśmy, jak wyniszczająca polski biznes jest samowola aparatu skarbowego. Postulowaliśmy realną pomoc dla sektora MSP, wnioskowaliśmy o uelastycznienie kodeksu pracy. Jednak nie traktowano nas jak partnera w dialogu społecznym. Mamy nadzieję, że nowy rząd udowodni konkretnymi posunięciami, iż potrafi wyciągać wnioski z błędów poprzedników.

„PB”: Od trzech miesięcy działa odnowiona Trójstronna Komisja do Spraw Społeczno-Gospodarczych. Jakie Pan wiąże z nią nadzieje?

A.M.: Poprzednia komisja przez ostatnie dwa lata praktycznie nie działała, więc trudno jest mieć jakieś odniesienia. Mam nadzieję, że nad jej obecnym składem stale unosił się będzie duch autentycznego dialogu i nikt na nikogo nie będzie się obrażał. Dlatego z nadzieją przyjmuję mediacyjne wysiłki ministra pracy i polityki społecznej Jerzego Hausnera oraz wielokrotnie deklarowaną przez premiera Leszka Millera wolę prowadzenia dialogu społecznego. KPP będzie w tym dialogu rzetelnie uczestniczyć z wiarą, iż nasi partnerzy również siadać będą do rozmów z wolą rozwiązania wspólnych problemów, a nie tylko chęcią obrony swoich interesów.

„PB”: Jak kształtują się obecnie relacje Konfederacji Pracodawców Polskich z innymi organizacjami przedsiębiorców, a w szczególności z Polską Konfederacją Pracodawców Prywatnych?

A.M.: Jesteśmy najstarszą i najbardziej doświadczoną organizacją polskich pracodawców i przedsiębiorców. Zaczynaliśmy jako konfederacja grupująca przede wszystkim pracodawców państwowych, ale dzisiaj już blisko 80 proc. naszych członków to pracodawcy prywatni. Jednak nasze obowiązki wobec firm, których właścicielem jest państwo, trwać będą tak długo, jak długo nie zakończą się procesy restrukturyzacyjne. Czy podział pracodawców na dwie konfederacje ma sens? Dobrze rozumiana, etyczna i nie wyniszczająca konkurencja między nimi może nawet wzmocnić nasze środowisko. Szkoda, że poprzednie władze KPP nie rozumiały, iż monopol nikomu dobrze nie służy. Nasza współpraca z innymi organizacjami pracodawców powinna być oparta na wzajemnym poszanowaniu zadań, statutowych odmienności, specyfiki i metod działania. Ale wtedy, gdy w grę wchodzą sprawy najważniejsze dla środowiska, musimy wypracować wspólne stanowisko wobec rządu i wobec strony związkowej.

„PB”: Czy istnieje szansa na porozumienie się pracodawców i związkowców?

A.M.: Naturalne jest nasze dążenie do wzmocnienia pozycji pracodawców. Wymaga tego zła sytuacja gospodarcza, ogromne bezrobocie i konieczność zmiany filozofii funkcjonowania ekonomicznych struktur państwa. Ludzie coraz lepiej rozumieją, że to my tworzymy nowe miejsca pracy i mają dość związkokracji. Co z tego, że związki wywalczą utrzymanie socjalnych uprawnień pracowników, jeśli wkrótce zabraknie zakładów, w których będą oni mogli z tych dobrodziejstw korzystać. Wygląda na to, iż związkowi liderzy będą musieli pogodzić się z faktem, że coraz mniej Polaków widzi w nich rzeczników swoich interesów. Dla większości społeczeństwa walka z bezrobociem staje się sprawą najważniejszą i dlatego pracodawcy liczą na społeczną akceptację dla liberalizacji kodeksu pracy. Wierzę, że polscy związkowcy pójdą śladami swoich kolegów z Hiszpanii czy Irlandii, którzy potrafili się samoograniczyć. Zapewniam ich o dobrej woli Konfederacji Pracodawców Polskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gazele - oferta rekalamowa / Przedsiębiorcy proponują poważny dialog społeczny