Przedsiębiorcy stawiajcie na wartość

Aleksander Poniewierski, partner, Global IoT Leader w EY
opublikowano: 24-10-2018, 22:00

Stoimy u progu gwałtownego przyspieszenia innowacyjności na całym świecie.

Po raz pierwszy technologia, przemysł i handel zderzyły się w sposób, który sprawił, iż dane stały się o wiele cenniejsze niż fizyczne, namacalne przedmioty. Nikogo już nie dziwi, że tradycyjne termometry czy miarki odchodzą do lamusa, bo zmierzyć odległość czy temperaturę, można dzięki darmowym aplikacjom w telefonie. W kwestiach technologii dzieje się rzecz przełomowa, koszty coraz szybszej transmisji danych i ich przechowywania są niemal zerowe, a rynki w błyskawicznym tempie potrafią przyswoić nowe technologie.

Zmiany wymusza też demografia. Za kilkanaście lat powstaną metropolie, które będą miały nawet 50-60 mln mieszkańców, co całkowicie zmieni kwestię logistyki i transportu w takich miejscach. Latające samochody czy hyperloop to żadna futurystyka, to coś czego powstanie jest nieuchronne. Internet rzeczy, rozszerzona rzeczywistość, sztuczna inteligencja — te pojęcia stają się coraz bardziej powszechne.

Kiedy można mówić, że kraj czy inny „ekosystem” jest innowacyjny? Definicja jest bardzo prosta. Po pierwsze rynek musi być duży, po drugie wśród odbiorców musi być świadomość czym są nowe technologie, krótko mówiąc potrzebna jest edukacja. Tak naprawdę oba te warunki spełnia może kilka krajów ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią na czele. Prosty przykład, najbardziej popularni youtuberzy za Atlantykiem mogą liczyć nawet na 100-200 mln aktywnych użytkowników, w Polsce na milion, dwa może trzy... Z definicji nieco wyłamują się Chiny, które przełamują tzw. masę krytyczną i wchłaniają nowe technologie niekoniecznie dzięki świadomości mieszkańców, ale dzięki gigantycznej populacji.

Polacy mają potencjał innowacyjny, a najlepszym dowodem tego są nagrodzone w naszym konkursie firmy. Jednak na skalę globalną jesteśmy mikrusem. Co poradzić potencjalnym polskim startupowcom, którzy nie zamierzają „sprzedawać” swoich idei za granicę, ale marzą o stworzeniu tu na miejscu polskiego jednorożca? Na pewno warto, by cofnęli się o ponad 100 lat i sięgnęlipo XIX–wieczne podręczniki ekonomii. Przeczytają tam to, co mimo upływu czasu się nie zmienia, że przede wszystkim muszą zaproponować wartościowy, trwały i powtarzalny produkt czy usługę. Jeżeli młody przedsiębiorca chce budować start-up, który wymyślił z kolegą podczas parapetówki, nie rozumiejąc jak działa wartość produktu, to będzie to albo spekulacyjne działanie, albo jego pomysł skazany zostanie na szybką porażkę.

Życząc nam wszystkim coraz liczniejszych innowacyjnych rozwiązań, podobnych do tych nagradzanych w rankingu „Architekci Innowacji” pamiętajmy: wartością dla firmy nie jest inwestor, który chce ją kupić, ale to ile jest wart ten produkt dla klienta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksander Poniewierski, partner, Global IoT Leader w EY

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Przedsiębiorcy stawiajcie na wartość