Przedsiębiorcy swoje, teoretycy swoje

JKW
opublikowano: 07-04-2009, 00:00

Ekonomiści nie dają wiary zapowiedziom importerów. Zapewniają, że w czasie kryzysu inflacja nie wystrzeli.

Ekonomiści nie dają wiary zapowiedziom importerów. Zapewniają, że w czasie kryzysu inflacja nie wystrzeli.

Importerzy zapowiadają wzrost cen, ale ekonomiści nie mają wątpliwości — wysoka inflacja nam nie grozi. Powód? Ten sam, o którym mówią importerzy: kryzys.

— W ciągu najbliższych dwóch lat nie należy obawiać się wzrostu inflacji. Słaby popyt zaostrza konkurencję i stabilizuje ceny. Dlatego korelacja kursu złotego do inflacji jest stosunkowo niewielka —mówi Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Co prawda w lutym wyraźnie podskoczył wskaźnik cen u producentów (producer price index — PPI) — według GUS, przez rok wzrosły o 5,4 proc. wobec 3,4 proc. miesiąc wcześniej, co pokazuje, że koszty produkcji rosną. Ale jednocześnie wskaźnik cen finalnych, konsumpcyjnych (consumer price index — CPI) utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie 3,3 proc., a ostatnie wzrosty brały się z czynników niezależnych od np. kursu złotego (m.in. uwolnienia rynku energii).

— To pokazuje, że przedsiębiorcy nie chcą ulegać presji kosztowej i starają się nie podnosić cen swoich towarów. Boją się, że przy słabnącym popycie nie znajdą nabywców. Wątpię, by przy zerowym wzroście gospodarczym było miejsce do podwyżek cen — mówi Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.

Jego zdaniem, to dopiero początek kryzysu i skłonność przedsiębiorców do podnoszenia cen z każdym miesiącem będzie maleć.

— Gospodarka zaczęła już zwalniać, ale najgorsze jest ciągle przed nami. Popyt będzie słabł do końca roku. Konsumenci będą coraz chętniej kupować produkty tańsze. Potrzeba dostosowania przez przedsiębiorców cen do sytuacji będzie więc coraz silniejsza — mówi Marcin Mróz.

Jego zdaniem, na koniec roku inflacja spadnie do 2,5 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu