Przedsiębiorcy wbrew sytuacji na GPW tryskają optymizmem

Bartosz Krzyżaniak
29-01-2008, 00:00

Koniunktura była, jest i będzie bardzo dobra — oceniają przedsiębiorcy pytani przez NBP.

Gdyby jeszcze złoty choć trochę osłabł...

Koniunktura była, jest i będzie bardzo dobra — oceniają przedsiębiorcy pytani przez NBP.

Polscy przedsiębiorcy — mimo panującego na rynku strachu o recesję w USA i jej skutki dla gospodarki europejskiej — są optymistami. Z najświeższego kwartalnego raportu NBP o kondycji sektora przedsiębiorstw wynika, że firmy dobrze oceniają perspektywy na pierwszy kwartał 2008 r.

Będą podwyżki

— Nie spodziewałam się tak dużego optymizmu, jego wzrost widać w większości branż. Poprawiły się prognozy dotyczące popytu, zamówień i produkcji — zauważa Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH.

Firmy zapewniają, że będą płaciły coraz więcej — podwyżki w I kwartale obiecuje 48,7 proc., a w całym roku 78 proc. z nich.

— To zgodne z oczekiwaniami pracowników: według naszych badań, na podwyżki liczy ponad połowa z nich, a 26,3 proc. spodziewa się, że pensje wzrosną co najmniej o 10 proc. w ciągu roku — twierdzi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING.

Przedsiębiorcy zapowiadają też, że będą zwiększali zatrudnienie. Tym bardziej że problem braku rąk do pracy niespodziewanie przestał być największą bolączką firm, ustępując miejsca trosce o złotego, a konkretnie — o siłę i zmienności kursu naszej waluty.

— To wynik umocnienia się złotego pod koniec 2007 r. Bardzo szybko zyskał kilkanaście groszy wobec euro i dolara. Takie nagłe zmiany są dla eksporterów najtrudniejsze — uważa Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku.

Już się nie opłaca

Jak zauważa Mateusz Szczurek, problem silnego złotego dotyczy przede wszystkim eksporterów handlujących z klientami zza wschodniej granicy i rozliczających się w dolarach.

— Mamy sygnały od naszych klientów, że w niektórych przypadkach eksport przestaje się opłacać. Niestety, ta sytuacja nie zmieni się w następnych kwartałach — uważa ekonomista ING.

Za tym, że złoty pozostanie silny, przemawiają m.in. oczekiwane podwyżki stóp procentowych NBP, które w obliczu spodziewanych obniżek kosztu kredytu w USA powinny działać na niego umacniająco.

— Oprócz decyzji Fed i RPP wiele zależeć będzie od sytuacji na światowych giełdach i apetytu na ryzyko wśród inwestorów. Jeśli sytuacja gwałtownie się nie pogorszy, złoty powinien być silny, tym bardziej że fundamenty gospodarki są dobre i należy się spodziewać przyzwoitego, około 5-procentowego wzrostu PKB w całym 2008 r. — przewiduje Maja Goettig.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Przedsiębiorcy wbrew sytuacji na GPW tryskają optymizmem