Przedwojenna dama

Puls Biznesu
opublikowano: 24-05-2018, 22:00
aktualizacja: 24-05-2018, 23:09

Podziemny garaż, windy, piętro rekreacyjne, klimatyzowana recepcja, duży ogród w mediolańskim stylu i dwupoziomowy penthouse. Kamienica przy Hożej 42 zaczyna nowe życie – mówi Michał Borowski, prezes Made Concept.

Penthouse będzie wisienką na torcie tej inwestycji.

Niewątpliwie tak o nim myślałem, kiedy powstawał w nadbudowanej części kamienicy. Jest dwupoziomowy, dzięki czemu dzienna część pomieszczeń ma wysokość od 3,5 aż do 8 metrów. Przylegają do niego tarasy na dachu, które są tak przygotowane, by przyszły właściciel mógł urządzić na nich ogrody. Z tarasów rozciąga się widok na centrum Warszawy. Jest też tam miejsce na oranżerię, a nawet domek dla gości z oddzielnym wejściem.

Dwupoziomowy penthouse, garaż, basen – pomyślał pan o wszystkim.

Siła tej kamienicy tkwi rzeczywiście w jej kompletności. Przede wszystkim jest centralnie położona w śródmieściu, ale na tyle wyciszona i hermetycznie zamknięta, że jeśli ktoś chce zaznać ciszy i spokoju, to bez problemu tu je osiągnie. Ponadto inwestycja – tak jak pani wspomniała – ma garaż, windy, piętro rekreacyjne, komórki gospodarcze dla mieszkańców, recepcję i 200-metrowy ogród. Poza tym budynek jest zabytkowy w pełnym rozumieniu tego słowa. Wtedy, kiedy powstał, takie bardziej wykwintne kamienice jak nasza budowało się na wzór pałaców z XVII w. Dlatego do dziś budynek ma swój urok i szarm, którego staraliśmy się podczas jego renowacji – pod okiem konserwatora – nie zgubić.

segmencie rynku. Dlatego kurczowo trzymam się tej zasady i nie sprzedaję tym, którzy mają takie zamiary. Chciałbym, żeby udało się na Hożej 42 stworzyć taki regulamin wspólnoty – która notabene właśnie się zawiązała – który nie dopuści do krótkoterminowego wynajmu żadnego z apartamentów. Gdybym nie był taki rygorystyczny, już dawno wszystkie mieszkania byłyby sprzedane. Ale nie ustąpię. A wiem, co robię – lata spędziłem w Szwecji, gdzie zbudowałem dziesiątki takich kamienic i zetknąłem się z takim właśnie podejściem.

Kamienica przy Hożej 42 wygląda dziś jak dzieło sztuki.

(śmiech) Nie jestem pewien, czy o to mi chodziło, kiedy dwa lata temu rysowałem projekt, który z przedwojennej perełki z 1884 roku, która w całkiem dobrym stanie przetrwała wojnę i komunizm, zrobi luksusowe nowoczesne miejsce z garażem, windami, basenem i sporym ogrodem w mediolańskim stylu. Na pewno chciałem stworzyć coś, czego do tej pory tu nie było.

…i udało się. Jest pan dumny?

Przede wszystkim mam satysfakcję, że projekt został dobrze przemyślany, należycie wykonany, a mieszkańcy dostają apartamenty na najwyższym poziomie. Ponad dwa lata patrzyłem, jak krok po kroku budujemy tu nowe fundamenty, wzmacniamy stropy, wymieniamy instalację, są wbudowywane windy, jak powstaje basen, są wymieniane okna, odzyskiwana przepiękna sztukateria, wreszcie jak kładziemy drewniane solidne podłogi. Dziś już mamy pozwolenie na użytkowanie, woda lśni w basenie, sauna czeka, maszyny w siłowni są włączone, a personel zajmujący się recepcją zna absolutnie każdego mieszkańca kamienicy, który się wprowadził.

Ma pan na myśli kaflowe piece, rzeźby w recepcji, sztukaterię…

Dorzućmy jeszcze schody z piaskowca, poręcze, balustrady, nowoczesne okna skrzynkowe, które wyglądają, jakby je żywcem ktoś wyjął z XIX w., wysokie rzeźbione dębowe (oryginalne i odrestaurowane) drzwi wejściowe do każdego mieszkania, witraże w oknach wychodzących na dziedziniec odlane z kolorowego szkła z Jasła, zabytkowe drewniane podłogi i wreszcie kuta brama, o której już wspomnieliśmy.

I nie będzie tu apartamentów na wynajem rótkoterminowy.

Droga pani, mówimy o inwestycji premium, dlatego nie może być inaczej. Właściciele, którzy wydają niemałe pieniądze na luksusowe mieszkanie w centrum miasta nie życzą sobie hotelowych porządków za ścianą. Od Nowego Jorku po Majorkę inwestorzy kupują luksusowe mieszkania, by za chwilę je wynająć, traktując apartament jak hotel. Czytam potem na forach – niestety także warszawskich – że turyści zakłócali spokój mieszkańcom jakiegoś apartamentowca. To jest niedopuszczalne w tym

No właśnie, kamienica już żyje – pierwsi właściciele niedawno wnieśli walizki, działa już klimatyzowana recepcja.

To stąd to dzieło sztuki, jak je pani przed chwilą nazwała, będzie nowocześnie zarządzane – mam na myśli kamery, sterowniki wind, ogrzewania i wentylacji. Pierwotnie był tu przejazd bramny. Dziś podłoga jest wyłożona repliką mozaiki kamionkowej, będą na niej leżeć dywany. Do recepcji prowadzi zaś odrestaurowana kuta brama z 1884 r. Ci mieszkańcy, którzy się już się wprowadzili, to ci, którzy powierzyli nam wykończenie swoich apartamentów. Do końca roku planujemy sprzedać pozostałe mieszkania. Jest jeszcze kilka apartamentów ok. 80-metrowych, nieco większych oraz zbieramy oferty od klientów na nasz dwupoziomowy penthouse.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Przedwojenna dama