Przełom na GPW? Nie w tym roku

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 31-08-2010, 00:00

Według analityków WIG20 może poruszać się w przedziale 2300-2600 pkt nawet do końca roku.

Od wielu miesięcy giełdowych inwestorów męczy trend boczny. Analitycy: na większe ruchy indeksów trzeba jeszcze poczekać.

Według analityków WIG20 może poruszać się w przedziale 2300-2600 pkt nawet do końca roku.

Inwestorzy kończą wakacje w dobrych nastrojach. Podstawowe indeksy: WIG oraz WIG20, wzrosły ponad 6 proc. Wynik byłby jeszcze lepszy, gdyby nie słabsza druga część sezonu urlopowego. W sierpniu bowiem indeksy osłabiły nie najlepsze dane z amerykańskiej gospodarki, które spotęgowały obawy o drugie dno kryzysu. Jednak lipcowa minihossa wystarczyła, by wiele spółek zaliczyło silne wzrosty. Kursy np.: City Interactive czy MW Trade, szybowały w tempie trzycyfrowym. Najszybciej rosnącymi indeksami sektorowymi były: WIG-Chemia i WIG-Telekom.

Szczyt marzeń

Patrząc na długoterminowe wykresy, można stwierdzić, że na warszawskim parkiecie utrzymuje się trend boczny. Co gorsza, nic nie wskazuje na przełom. Eksperci straszą jednak, że wrzesień to statystycznie najgorszy dla inwestorów miesiąc w roku.

— We wrześniu powinien utrzymywać się trend boczny. Ostatnio WIG20 obronił 2400 pkt. Poziom ten powinien powstrzymać ewentualne spadki. Z kolei górne ograniczenie wzrostów widziałbym w okolicach 2600 pkt — przewiduje Andrzej Lis, zarządzający Noble Funds TFI.

Indeks blue chipów miesiąc temu wyraźnie zbliżył się do tegorocznych, kwietniowych szczytów. Jednak nie udało się ich sforsować.

— Dlatego cały czas mamy klasyczny trend boczny. Dopiero po pokonaniu 2600 pkt możemy mówić o zmianie trendu na wzrostowy — dodaje Krzysztof Borowski, analityk KBC Securities.

Uwaga na Fed

Przed wakacjami jednym z nielicznych optymistów na krajowym podwórku był Roland Paszkiewicz, dyrektor działu analiz CDM Pekao. Teraz, pytany o koniunkturę, też jest umiarkowanym optymistą.

— Początek nowego miesiąca może być dobry dla inwestorów. Szczytem marzeń byłoby pokonanie kwietniowej górki. Katalizatorem wzrostów może okazać się końcówka sezonu wyników. Trzeba też pamiętać, że w USA nastroje wśród inwestorów indywidualnych są najgorsze od lipca. Inwestorzy siedzą na gotówce i czekają na impuls — prognozuje Roland Paszkiewicz.

Według eksperta CDM Pekao, przy tak słabych nastrojach sygnałem, który poderwie rynek, mogą być lepsze dane płynące z gospodarki.

Nie bez znaczenia będą decyzje Fed.

— Inwestorzy patrzą na rynek amerykański. Tam prawdopodobnie będziemy mieli kolejne dodrukowanie pieniędzy. To powinno w krótkim terminie sprzyjać właścicielom akcji — podkreśla Mirosław Saj, analityk BM DnB Nord.

Selektywna taktyka

Wśród maklerów i analityków dominuje pogląd, że inwestorów czeka do końca roku męczący trend boczny. O łatwe zyski będzie więc trudno.

— Do końca roku nie spodziewam się ataku nowych szczytów i ustalania nowych dołków. WIG20 może poruszać się w przedziale 2300-2600 pkt. — potwierdza Mirosław Saj.

Również specjaliści od analizy technicznej przewidują falowanie indeksów.

— Z technicznego punktu widzenia widać lekki potencjał do spadków. WIG20 mógłby zejść w okolice 2300-2320 pkt. To byłby dobry moment do zakupów. Później po słabszym okresie oczekiwałbym odbicia — prognozuje Krzysztof Borowski.

Jaka taktyka będzie więc najlepsza dla inwestorów? Słuchając analityków, teoretycznie należałoby kupować akcje, gdy indeks największych spółek spadnie w okolice 2300 pkt i sprzedawać papiery, gdy zbliży się do około 2600 pkt. To jednak niejedyny sposób na zyski.

— Obecnie najwłaściwszą taktyką jest podejście selektywne. Unikałbym dużych spółek, które są podatne na wahania światowych indeksów. Celów inwestycyjnych szukałbym wśród mniejszych spółek odpornych na globalne spadki — podpowiada Mirosław Saj.

Komentarz

Wszystko kręci się wokół Fed

Jeśli chodzi o prognozę na wrzesień, to sytuacja jest trudniejsza niż w poprzednich miesiącach. Statystyki mówią, że wrzesień jest najgorszym miesiącem w roku. Jednak plusem jest to, że w drugiej połowie przyszłego miesiąca mamy posiedzenie Fed. Inwestorzy będą mieli na co czekać, bo szef Rezerwy Federalnej obiecał pomoc.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Dla koniunktury całego września bardzo ważny będzie ten tydzień. Jeśli będzie on wzrostowy i zobaczymy polowanie na ewentualne środki pomocowe skierowane przez Fed, to cały wrzesień może upłynąć pod znakiem wzrostów. Pewną niewiadomą będzie przyjęcie przez rynek protokołu z ostatniego posiedzenia Fed. Poznamy go dziś. Jeśli sprowokuje on spadki, to mogą one potrwać do najbliższego posiedzenia Rezerwy Federalnej.

Piotr Kuczyński

PROGNOZY

Czystsze niebo nad rynkami wschodzącymi

Sytuacja rozjaśniła się w ślad za pozytywnie zaskakującą europejską gospodarką, poprawą sentymentu związanego z Chinami oraz weryfikacją prognoz, co do światowego wzrostu gospodarczego na bardziej realistyczne.

Od października do czerwca nad rynkami wschodzącymi ciążyły trzy kwestie: nadchodzące zatrzymanie wzrostu wskaźników wyprzedzających, strach inwestorów przed zbyt szybkim wycofywaniem stymulacji w Chinach oraz pogarszająca się sytuacja na rynku instrumentów dłużnych w strefie euro. W ostatnich miesiącach istotnie spadło ryzyko rynkowe związane z tymi trzema czynnikami.

Osiągnięcie szczytów na wskaźnikach wyprzedzających i zatrzymanie ich wzrostu mamy już za sobą, a związane z tym obawy przed drastycznym spowolnieniem gospodarczym zostały przezwyciężone. Faktem jest, że wzrost gospodarczy spowalnia, a ryzyko drugiego dna recesji jest wciąż jeszcze obecne. Jednak w tym roku na giełdach krajów rozwijających się obserwowaliśmy już dwie znaczące korekty. Pierwsza była na przełomie stycznia i lutego i miała zasięg 13 proc. Druga zrealizowała się w kwietniu i maju, kiedy to indeksy akcji zniżkowały o około 18 proc. Przy obecnie wycenianych znacznie ostrożniejszych oczekiwaniach inwestorów co do wzrostu gospodarczego oraz poprawy wyników spó- łek, ryzyko na rynkach akcji jest znacznie mniejsze.

Przeminęły także najgorsze obawy związane z zacieśnianiem polityki monetarnej w Chinach i możliwym wyhamowaniem tamtejszej gospodarki. Wzrost kredytów oraz podaży pieniądza powróciły do poziomów bliskich długoterminowej średniej, zaś ceny domów rosną wolniej niż przed kilkoma miesiącami. Wiedząc, że ogólna aktywność gospodarcza najwyraźniej słabnie, możemy stwierdzić, że ryzyko dalszego administracyjnego chłodzenia gospodarki w Chinach praktycznie zniknęło. Dlatego w ostatnich tygodniach zmieniło się nastawienie inwestorów do Państwa Środka i obecnie spodziewana jest nawet możliwość poluzowania polityki monetarnej.

Trzecią kwestią trapiącą inwestorów był europejski kryzys zadłużeniowy. Niepewność i obawy załagodziło utworzenie funduszu pomocowego dla borykających się z trudnościami członków Unii Europejskiej oraz zobowiązanie się ECB do wykupu obligacji, w przypadku gdyby ich rentowność wystrzeliła w górę. Napięcie rozładowały także ostatnie lepsze od prognoz dane makroekonomiczne i oznaki redukcji deficytów budżetowych w krajach południowej Europy. Chociaż daleko jeszcze do rozwiązania problemów, wpływ kryzysu zadłużeniowego na zachowanie rynków akcji wygasa, przynajmniej chwilowo. Poprawa sentymentu w stosunku do strefy euro może skłonić inwestorów do zwiększania ekspozycji na region Europy Środkowej i Wschodniej.

Wszystkie te argumenty uzasadniają wzrost optymizmu i apetytu na ryzyko, co z kolei podnosi atrakcyjność rynków wschodzących oraz rynku surowcowego.

Maarten-Jan Bakkum

ekspert od rynków wschodzących w ING Investment Management

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane