Przełomowy cios w bakterie

opublikowano: 26-01-2017, 22:00

We Wrocławiu powstaje urządzenie, które pomoże w diagnostyce oraz walce z patogenami.

Zgodnie z raportami WHO (World Health Organization) antybiotykoodporność jest problemem globalnym. Z powodu niewłaściwego wykorzystywania antybiotyków bakterie obecnie dużo łatwiej i szybciej się na nie uodparniają. Brak celowanej terapii na konkretny patogen wynika często z oszczędności czasu i pieniędzy. Urządzenie opracowane przez specjalistów z wrocławskiej spółki Bioavlee pomoże w rozwiązaniu tego problemu.

— W ciągu roku na świecie umiera około 700 tys. osób, ponieważ antybiotyki nie są w stanie już im pomóc. Większość antybiotyków trafia do zwierząt. Średnie firmy i lecznice weterynaryjne często nie mają swobodnego dostępu do odpowiedniego sprzętu. Koszty badań mogą być dla nich za wysokie. Antybiotyk przepisywany bywa więc bez danych o patogenie, bo na wyniki z laboratorium trzeba czekać nawet parę dni — tłumaczy Marcin Bruś z Bioavlee.

— Odpowiednia diagnostyka jest konieczna, by minimalizować szerokie wykorzystywanie antybiotyków. Naszym celem jest pomoc weterynarzom, lekarzom oraz przedsiębiorcom w tańszym i szybszym rozpoznaniu bakterii. Lepsza diagnostyka to więcej informacji. Więcej informacji to lepsze decyzje, które mają wpływ na zdrowie oraz życie ludzi i zwierząt — dodaje Marcin Bruś.

Identyfikacja bakterii za pomocą urządzenia Bioavlee to przede wszystkim oszczędność czasu — wynik pojawia się nawet kilkanaście godzin szybciej niż w metodach tradycyjnych. Największym jednak przełomem jest cena, która ze względu na model abonamentowy jest kilkakrotnie niższa niż inne dostępne metody diagnostyczne.

Urządzenie jest w pełni zautomatyzowanym „robotem”, którego obsługa nie wymaga wykwalifikowanego personelu. Nie są potrzebne również drogie odczynniki. Wystarczy umieścić próbkę na szalce. Pobrana próbka jest umieszczana w urządzeniu, w którym następuje namnożenie kolonii bakteryjnych. Przez bakterie przepuszczana jest wiązka lasera, a ich obraz (widmo) jest rejestrowany. Algorytmy porównują widma kolonii bakterii z wzorcowymi widmami w bazie.

— Dysponujemy atlasem widm, który na bieżąco uaktualniany jest nowymi patogenami — mówi Marcin Bruś. Dodaje on, że firma najpierw skupia się na rynku polskim, głównie weterynarii i przemyśle. Sprzedaż planuje zaś na 2018 r.

Magdalena Kruk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu