Przemysł dostał zadyszki

RAV
opublikowano: 22-11-2010, 00:00

Produkcja przemysłowa urosła w październiku o 8 proc., najmniej w tym roku. Ekonomiści uspokajają.

Produkcja przemysłowa urosła w październiku o 8 proc., najmniej w tym roku. Ekonomiści uspokajają.

Po imponującym II i III kw. produkcja przemysłowa wpadła w dołek. W październiku urosła o 8 proc. r/r. , po wzroście o 11,8 proc. we wrześniu. To najwolniejsza dynamika od początku roku — wynika z danych GUS. Wynik okazał się gorszy od prognoz rynkowych, które mówiły o dynamice 10,1 proc.

Wzrost zanotowano w 26 (z 34) działach przemysłu. Największy w produkcji wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych —27,5 proc. r/r, oraz komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych — 18,4 proc.

Spadek nastąpił m.in. w wydobyciu węgla kamiennego i brunatnego (o 13,2 proc. r/r), produkcji napojów (-9,9 proc.) oraz mebli (-5,3 proc.).

Ekonomiści uspokajają, że gorsze od rynkowych prognoz dane nie powinny budzić obaw.

— Za hamowaniem stały m.in. różnice w liczbie dni roboczych. Ponadto na wynik miał wpływ przestój w fabryce Fiata — uważa Monika Kurtek, ekonomistka Banku BPH.

Podobnego zdania jest Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka Raiffeisen Banku.

— Dane oczyszczone z czynników sezonowych wskazują, że produkcja nadal dobrze sobie radzi, bo zwiększyła się o 11,2 proc. r/r, czyli o niecały 1 pkt proc. poniżej rezultatu z września — mówi ekonomistka Raiffeisen Banku.

I dodaje, że w listopadzie i grudniu dynamika powinna powrócić do poziomów powyżej 11 proc.

— Badania koniunktury nie sugerują, aby popyt miał się osłabić — tłumaczy prognozę Marta Petka-Zagajewska.

Dobrą kondycję polskiej gospodarce wróży też wskaźnik ZEW dla Europy Środkowej i Wschodniej, przygotowany przez niemiecki instytut ekonomiczny oraz Erste Group Bank. W listopadzie indeks dla Polski wzrósł aż o 14,2 pkt (najmocniej wśród badanych krajów), do 32,5 pkt.

— Niepokój budzi jednak dynamika produkcji budowlano-montażowej, która mimo dobrych warunków atmosferycznych i bardzo niskiej bazy z 2009 r., wyhamowała do jednocyfrowego poziomu — mówi Monika Kurtek.

Wzrost wyniósł 9,4 proc., wobec 13,4 proc. we wrześniu. Marta Petka-Zagajewska uważa, że to jednorazowy dołek i w końcówce roku dynamika powróci powyżej 10 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RAV

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu