Przemysł wykorzystał słabość Zachodu

Ignacy Morawski, SpotData
opublikowano: 20-11-2018, 22:00

Co dziesiąte euro wydawane na stolarkę okienną w UE przypływa do producentów w Polsce, a w przypadku pralek — już co trzecie

W światowym przemyśle występuje tendencja do specjalizacji. Nie powinno to nikogo dziwić, przynajmniej od czasów Davida Ricarda, XIX wiecznego ekonomisty, który opisał mechanizm przewag komparatywnych. Po wejściu do Unii Europejskiej, a szczególnie po kryzysie finansowym, Polska zaczęła się specjalizować w dostarczaniu na rynki europejskie mebli, stolarki okiennej i sprzętu AGD. W tych dziedzinach produkcja znad Wisły ma udział wielokrotnie przekraczający udział polskiej gospodarki w UE, który na dodatek mocno rósł w minionej dekadzie. Wynika to zapewne z kilku czynników, ale solidna baza przemysłowa i dostępność wykwalifikowanej kadry pracowniczej wydaje się kluczowa.

Mniej oczywisty jest wpływ kryzysu finansowego na ekspansję polskiej produkcji w tych branżach. W raporcie „Wielki awans przemysłowy”, który opublikowała SpotData, komórka analityczna Bonnier Business Polska, wraz z AXA, KGHM i VELUX Polska, postawiono tezę, że słabość finansowa europejskich producentów była jednym z czynników, który po 2009 r. pomógł firmom z Polski w zdobywaniu europejskich rynków. W warunkach stagnacji konsumpcji w strefie euro produkty z Polski okazały się wyjątkowo konkurencyjne dla europejskich konsumentów — mają wysoką jakość i przystępną cenę.

Udział wielu produktów z Polski w dostawach na rynek Unii Europejskiej gwałtownie wzrósł w ostatniej dekadzie. Już co dziesiąte euro wydawane na stolarkę okienną w UE przypływa do producentów w Polsce, a w przypadku pralek — nawet co trzecie. Ciekawy jest przypadek drewnianych mebli biurowych, w których Polska nie miała bardzo mocnej pozycji, a dominowali Włosi — w ciągu dekady udział polskiej produkcji wzrósł z 1,8 do 4 proc.

Sprzedaż produktów z Polski bardzo mocno wzrosła na tych rynkach, na których efekty kryzysu finansowego były największe. W latach 2007-17 eksport do Niemiec, czyli na najważniejszy rynek zbytu, zwiększył się pięciokrotnie, co jest dobrą miarą sukcesu ilościowego. Miarą sukcesu jakościowego jest natomiast wzrost eksportu do Włoch — niemal dziesięciokrotny. Przed kryzysem finansowym drzwi i okna z Polski były na włoskim rynku niemal nieobecne, dziś stanowią ok. 5 proc. Bardzo mocno wzrósł też eksport do Francji, czyli kraju, który miał tradycyjnie mocną pozycję w branżach związanych z wyposażeniem domu.

Kryzys finansowy wyeliminował z rynku tysiące firm zbyt zadłużonych, by wytrzymać znaczące spowolnienieprzychodów. W branży meblarskiej w największych krajach UE po 2009 r. liczba firm zmniejszyła się o 3,5 tys. Najwięcej zniknęło w Hiszpanii, Włoszech i Portugalii, czyli krajach najmocniej dotkniętych kryzysem. W tym samym czasie w Polsce liczba firm wzrosła o 200, a eksport znad Wisły do trzech wymienionych krajów w latach 2007-17 wzrósł z 220 do 660 mln EUR. Stało się to w warunkach załamania popytu konsumpcyjnego w tych krajach — nawet w 2017 r. wartość konsumpcji po uwzględnieniu zmian cen była niższa niż w 2007 r. Zaciskanie pasa przez europejskich konsumentów sprzyjało wzrostowi sprzedaży przez firmy z Polski, które oferowały bardzo korzystną relację jakości do ceny. Obecnie najważniejszym wyzwaniem dla producentów w Polsce nie jest już zdobywanie nowych rynków, bo w tej dziedzinie osiągnęli bardzo dużo, ale budowanie marki i sieci sprzedaży, umożliwiających generowanie wyższych marż. To proces trudniejszy, który udaje się niewielu firmom. © Ⓟ

PIOTR WÓJCIK, dyrektor departamentu ubezpieczeń OC w AXA

W okresie kryzysu polskie firmy mocno zwiększyły obecność na rynkach międzynarodowych — jesteśmy jedną z niewielu gospodarek, którym udał się taki awans w globalnych łańcuchach dostaw. Pomogło nam szczęście, gdyż rozwój łańcuchów produkcji to globalny trend, który pojawił się w ostatnich latach. Umieliśmy to dobrze wykorzystać — budowanie trwałych relacji i umiejętność perfekcyjnego zarządzania procesem produkcji to kluczowe czynniki sukcesu w ekspansji międzynarodowej. Firmy muszą budować partnerstwa na lata, o których myśli się w kategoriach win-win, nawet jeżeli przydarzą się po drodze spory na tle właściwego wykonania umów.

JACEK SIWIŃSKI, prezes VELUX Polska

Sukces osiągają nie najsilniejsi, ale ci, którzy umieją się dostosować. Polska wykazała w ostatnich latach bardzo wysoką zdolność dostosowywania się do trudnych warunków międzynarodowych — stąd tak silna ekspansja sprzedaży. Polska jest dziś największym eksporterem stolarki okiennej w Unii Europejskiej, ale szybki rozwój to efekt dobrego wykorzystania całego okresu transformacji. Rozwój naszej branży, jak i całego przemysłu, był możliwy dzięki dobremu ekosystemowi do rozwoju biznesu — i o ten ekosystem powinniśmy dbać, to kluczowe wyzwanie na przyszłość. Perspektywy są optymistyczne, ale powinniśmy jeszcze lepiej niż dziś zadbać o utrzymanie i tworzenie warunków do rozwoju biznesu oraz edukację, która w erze kurczącej się siły roboczej będzie coraz istotniejsza.

ANDRZEJ KRZYSZCZAK, dyrektor departamentu modeli ekonomicznych ciągu produkcyjnego w KGHM Polska Miedź

Polski przemysł osiągnął duży sukces. Do tez, które tłumaczą jego przyczyny w raporcie „Wielki awans przemysłowy”, dodałbym jeszcze rolę centrów uniwersyteckich. Zlokalizowane w dużych miastach, często w pobliżu stref ekonomicznych, w których przemysł lokuje inwestycje, zapewniają firmom łatwość dostępu do wykwalifikowanej kadry. Przez tę dekadę wykształciliśmy wielu polskich menedżerów, którzy skutecznie zaadaptowali standardy techniczne i technologiczne wypracowane przez firmy bardziej rozwinięte, a dziś pracują nad ich doskonaleniem. Ten postęp widać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski, SpotData

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Przemysł wykorzystał słabość Zachodu