Przemysł znów pręży muskuły

Rafał Białkowski
opublikowano: 02-09-2010, 07:23

W sierpniu firmy nad Wisłą przebudziły się ze snu. To zasługa rosnącego popytu na krajowym rynku.

Polski przemysł pozytywnie zaskoczył nawet największych optymistów. W sierpniu wskaźnik PMI sięgnął 53,8 pkt, wobec 52,1 pkt miesiąc wcześniej (było to najniższy poziom od sześciu miesięcy) — wynika z danych HSBC i Markit Economics. Tymczasem konsensus rynkowy mówił o stabilizacji sektora na poziomie 52,2 pkt.

— To najwyższy poziom wskaźnika od 37 miesięcy. Zarówno liczba nowych zamówień, jak i wielkość produkcji rosły szybciej niż miesiąc wcześniej. Firmy zwiększyły także zatrudnienie, choć tempo tworzenia miejsc pracy było niewielkie — mówi Kubilay Ozturk, ekonomista HSBC.

Dane HSBC zmartwić mogą eksporterów, bo kluczowym czynnikiem wpływającym na sierpniowy wzrost zamówień napływających do polskich przedsiębiorców był popyt krajowy.

— To naturalna kolej rzeczy. Nie jesteśmy gospodarką typowo eksportową, dlatego ciężar ożywienia przenosi się na popyt krajowy. Sytuacja eksporterów nie ulegnie dużemu pogorszeniu — twierdzi Radosław Cholewiński, główny ekonomista Noble Banku.  

Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane