Przepłacimy za e-myto

KAP
opublikowano: 09-08-2010, 00:00

Konsorcjum z Siemensem raczej nie będzie już grać w przetargu na elektroniczny system opłat.

Konsorcjum z Siemensem raczej nie będzie już grać w przetargu na elektroniczny system opłat.

Do 16 sierpnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) czeka na oferty na system e-myta dla ciężarówek oraz na bramki autostradowych dla aut osobowych. System ma być gotowy 1.07.2011 r.

— Nie ma możliwości wykonania kontraktu w tym terminie, chyba, że warunki w dokumentacji przetargowej będą zmienione — uważa Norbert Schindler, odpowiedzialny za złożenie oferty z ramienia konsorcjum Siemens, NDI, Intertoll.

Konsorcjum może nawet wycofać się z gry, udział w niej oznacza doliczenie do ceny kary za opóźnienie realizacji.

— Jedyną drogą złożenia oferty jest skalkulowanie wszystkich możliwych sankcji i wliczenie ich w cenę. To podniesie koszty oferty — dodaje Norbert Schindler.

Dzień za milion

Ile może być wart kontrakt? Tego nikt nie podaje. Oszacować można natomiast kwoty jakie wykonawcy będą mogli wliczyć do ceny za opóźnienia realizacji. Według informacji "PB" jeden dzień opóźnienia terminu to 1 mln zł kary, czyli 30 mln zł za miesiąc. Ale faktycznie potencjalni wykonawcy mogą wliczyć w cenę nawet wyższe kary.

Termin jest nierealny. Stanowi więc główny czynnik cenotwórczy ofert.

— Ewentualne kary za niedotrzymanie terminu będą wliczone w cenę, a to oznacza podrożenie oferty o 50-60 mln zł za każdy miesiąc opóźnienia — twierdzi przedstawiciel innego konsorcjum.

Konsorcjum Siemiensa podaje przykład Słowacji, która wdrożyła system e-myta w rekordowym tempie 12 miesięcy. W Polsce natomiast ofertodawca może mieć na faktyczną realizację około 8 miesięcy. Sporo czasu zajmie przecież ocena ofert i wybór wykonawcy. Warto pamiętać, że do tej pory po każdym etapie przetargu dochodziło do protestów. Jeśli veta pojawią się także po złożeniu ofert, to znów ubędzie czasu na realizację zamówienia.

Dwie technologie

Drogowa dyrekcja zostawiła wykonawcom wybór, czy chcą złożyć ofertę na wykonanie systemu e-myta w Polsce w technologii mikrofalowej czy satelitarnej. Norbert Schindler uważa jednak, że realizacja kontraktu w drugiej z wymienionych technologii jest praktycznie niemożliwa. Twierdzi bowiem, że na wyprodukowanie OBU (urządzenia instalowane w autach, dzięki którym system namierza użytkownika) potrzeba około 6 miesięcy. Dodaje, że urządzenia typu plug-and-play dla technologii satelitarnej (które mogą być zainstalowane przez kierowcę w kilka minut) produkuje obecnie tylko Siemens. Skrócenie czasu wyprodukowania OBU oznaczałoby dla dostawcy konieczność montażu dodatkowych linii produkcyjnych, a to kolejne koszty, które musiałyby podnieść cenę oferty.

Do czasu zamknięcia wydania GDDKiA nie skomentowała sprawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy